W Wielkiej Brytanii do dymisji podała się przewodnicząca publicznego dochodzenia w sprawie pedofilii w domach dziecka i instytucjach opieki nad dziećmi i młodzieżą. Jest to trzecia rezygnacja z tego stanowiska, w ciągu dwóch lat. Wiadomo również, że dochodzenie czyni znikome postępy.
Sędzia Lowell Goddard została sprowadzona z Nowej Zelandii i otrzymywała ogromne wynagrodzenie - 360 tysięcy funtów rocznie oraz 120 tysięcy na utrzymanie w Anglii. Oficjalnym powodem rezygnacji ma być rozłąka z rodziną. W wydanym oświadczeniu Goddard sugeruje, że dochodzenie jest naznaczone błędami poprzedniczek.
Dwie poprzednie szefowe musiały ustąpić, ponieważ były blisko związane ze sferami, których dotyczyło śledztwo.
Zeznania świadków wskazują na istnienie siatki pedofilskiej na szczytach władzy w Londynie. Mowa tu o kilku posłach oraz ministrach. Dzięki zeznaniom kilka osób zostało oczyszczonych z zarzutów. Byli to m.in. zmarły premier Edward Heath oraz kanclerz skarbu państwa Norman Lamont.
Moja ocena
Na wysokich stanowiskach w Anglii istniała lub nadal istnieje siatka pedofilska. Wiadomo, że to nie tylko problem jaki pozostawił XX wiek. W historii są informacje również o tym, że pedofilia w Wielkiej Brytanii była ogromnym problemem. W tym zjawisku nie brali udziału zwykli obywatele, a tak zwane elity. Dzieci z domów dziecka lub ośrodków dla młodych ludzi były wykorzystywane w okropnych celach i są na to dowody w historii tego kraju. Dochodzenie prowadzone obecnie jest owiane wieloma skandalami. Nikt nie chce go prowadzić, bo zapewne wiadomo, że jego wyniki doprowadzą do załamania obrazu angielskich polityków. Widać, że komuś bardzo zależy, aby jak najmniej faktów ujrzało światło dzienne. To straszne, że dzieci były wykorzystywane do celów seksualnych przez rządzących, ale musimy zauważyć, że to zjawisko może występować tam również dziś. Dwie poprzednie prowadzące to śledztwo musiały zrezygnować ze stanowiska ze względu na powiązania ze sprawcami. Oznacza to, że na wysokich stanowiskach państwowych w Wielkiej Brytanii zasiadają pedofile, odpowiedzialni za niszczenie dzieci. To pokazuje jak bardzo nisko, na Zachodzie, cenione są wartości moralne. Zamiast poprowadzić rzetelne śledztwo i zamknąć sprawców jest przyzwolenie na czyny pedofilskie. Na kartach brytyjskiej historii jest wiele takich plam, ale czy dziś, w XXI wieku, jest miejsce na takie oburzające zachowanie wśród ludzi sprawujących ważne funkcje państwie. To chore jak bardzo cywilizacja zachodnia dąży do upadku. Tuszowanie takich przestępstw to upadek wszelkich wartości moralnych. Może dlatego na Wyspach jest tak duże przyzwolenie na islam. Przecież ta religia pozwala na czyny pedofilskie. Angielscy gentelmani jak widać skłaniają się ku takich "przyjemnościom". Ciekawe czy ktoś w końcu wezwie się za to porządnie i ukarze winnych. Choć obawiam, że powiązania, jakie miały poprzednie prowadzące dochodzenie kobiety, mają wpływ na to czy ktokolwiek, jeszcze żyjący, zostanie oskarżony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz