Zachodnie media radośnie podają wieść o koalicji syryjskich rebeliantów z dżihadystami przeciwko siłom wiernym rządowi. Połączone siły próbują przełamać oblężenie Aleppo. Wspierani przez USA rebelianci mieli również przejąć kontrolę nad miastem Manbidż w prowincji Aleppo. Od 2014 roku było ono w rękach Państwa Islamskiego. Rzeczywiście tak się stało, ale tylko i wyłącznie dzięki połączeniu sił z frontem Al-Nusra, który niedawno oficjalnie oddzieliły się od Al-Kaidy, aby utworzyć własną siatkę. Jest to nadal organizacja dżihadystyczna, której celem jest nadanie prawa szariatu. O tym nie wspominają żadne z liberalnych mediów. Dla nich pożywką jest jedynie "reżim" Assada i wspaniali rebelianci, którzy walczą przeciw dyktatorowi. Wiadomo, że ci bojownicy mają wsparcie amerykańskich sił lotniczych. To właśnie było celem ugrupowania Al-Nusra, gdy ogłaszali, że oddzielają się od macierzystej organizacji. Pisałem o tym 29 lipca. Więcej można przeczytać tutaj. W tej chwili USA oficjalnie przyznają się do wspierania dżihadu. Wiadomo też, że terrorystom z frontu Al-Nusra zależało, aby przyłączyć się do bojowników walczących z prezydentem Syrii. Kurdyjscy bojownicy są uzbrajani przez Amerykanów. W tej chwili razem z siłami dżihadystów kontrolują obszar, który służy islamistom do przerzucania swoich bojowników do Europy. Każdy może teraz spostrzec na czym zależy Zachodowi. Dają pieniądze rebeliantom, którzy walczą przeciw prawowitemu rządowi i pozwalają na ich koalicję z terrorystami. To wygląda zupełnie tak, jakby Stany Zjednoczone powiedziały "Drodzy terroryści. To wszystko dla was. Teraz możecie dokonywać zamachów z naszej broni. Damy wam też pieniądze na ładunki wybuchowe, a na terenie kraju, dla którego jesteście rakiem będziemy wspierać was nalotami". Każdy normalny, myślący człowiek widzi co się dzieje. Amerykańskie dolary z żydowskich banków finansują radykalny islam. Wszystko w imię demokracji. W momencie, kiedy armia Assada przegra, świat stanie na krawędzi. USA powinno wspierać rząd Syrii w walce z bojownikami, a nie terrorystów, którzy potem będą obcinać głowy postępowym Europejczykom. Widać jak bardzo komuś zależy na upadku wszelkich wartości. Może ktoś chce przejąć władzę w świecie z nowym porządkiem. Nie wiem jaki plan jest realizowany, ale widać, że ktoś odhacza kolejne jego punkty jako zakończone pomyślnie. Czekam jedynie na kolejne wydarzenia. Stany Zjednoczone niszczą świat. Tak jak wcześniej przodkowie "rodowitych" hamburgożerców zniszczyli Indian. Zaczęło się od bomb w Japonii, potem wojny w Korei, Wietnamie, na Bliskim Wschodzie. Przez ten jeden kraj cały świat stoi w płomieniach. Oni natomiast te płomienie podsycają swoimi zielonymi dolarami. Obyśmy my nie musieli przelewać krwi o naszą wolność przez żydowskie pieniądze w rękach terrorystów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz