wtorek, 2 sierpnia 2016

Państwo Islamskie: Dlaczego walczymy z Zachodem?

Dziś, w wydawanej przez IS gazecie, pojawił się obszerny artykuł, w którym podane zostały powody ich walki z Zachodem. Podają również powody nienawiści jaką darzą obywateli zarówno Europy, jak i Stanów Zjednoczonych. 

Bez ogródek zostało powiedziane to, od czego odcinają się liberalne media. Dżihadyści wprost przyznali, że walczą w imię wiary i wartości jakie przekazuje im nauka koranu. 

Jednym z powodów walki z zachodnią cywilizacją jest destabilizacja do jakiej doprowadziły wojny wywołane przez USA na Bliskim Wschodzie. Jednak to nie jest główną przyczyną wszystkiego. Autor przytacza, że najważniejszym punktem tej walki jest pokonanie niewiernych i ich stylu życia. W tekście czytamy między innymi o nienawiści wobec Zachodu. Wynika to z powodu braku wiary w Allaha i nie stosowania się do prawa szariatu. IS mówi wprost, że zamachy powodowane są wiarą. W artykule czytamy, że islamiści nie przestaną walczyć dopóki Zachód nie przyjmie ich wiary. Mówią również, że ich nienawiść do niewiernych to podstawa wiary, w imię której walczą. Dlatego też nigdy nie porzucą tej wojny i będą niszczyć cywilizację Zachodu dopóki ta się nie podda. Ich zdaniem są tylko dwie możliwości. Przyjęcie islamu albo śmierć.


Moja ocena

Zastanawiam się tylko czy nadal będą ludzie broniący islamu, jako religii pokoju. Mamy wszystko podane jak na talerzu. Islamistom chodzi tylko i wyłącznie o zniszczenie zachodniego stylu życia i kultury. Będą walczyć dopóki tego nie dokonają. To właśnie z tego powodu islam powinien zostać zakazany na całym świecie, ponieważ jest religią wzywającą do mordowania w imię wiary. Zachód na własne życzenie ściąga do siebie terrorystów, morderców i gwałcicieli. Przy każdym ataku liberalne media odcinają zamachowców od islamu. Ciekawe jak teraz będą to robić skoro IS mówi wprost o walce przeciw Zachodowi. Każdy atak terrorystyczny o jakim słyszeliśmy miał podłoże w islamie. Rządy państw zachodnich mimo to nadal chcą ściągać uchodźców z Bliskiego Wschodu. Z jednej strony premier Francji i kanclerz Niemiec mówią o walce z radykalnym islamem, a z drugiej pomagają IS przerzucić do Europy armię silnych, młodych bojowników. Pytanie tylko za czyje pieniądze działa pierwsza idiotka Unii, Merkel? Naprawdę nie widziałem, w historii całego świata, cywilizacji, której tak bardzo zależy na własnej zgubie. W imię czego? Poprawności politycznej? Miło będzie patrzeć na ich upadek. Zamawiam miejsce gdzieś przy granicy z Niemcami, żeby mieć widok z pierwszego rzędu na płonące miasta w imię, tak niewinnego, islamu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz