Niedzielna wypowiedź szefa londyńskiej jest ogromnym zaskoczeniem, bo jak człowiek odpowiedzialny za bezpieczeństwo metropolii, zamieszkałej przez 8,674 miliona mieszkańców, może powiedzieć, że nie sposób obronić się przed zamachami. Powiedział również, iż zamach traktuje w kategorii nie tego, że nastąpi lub nie nastąpi, ale kiedy nastąpi. Zachodnie media popierają jego zdanie na temat wysokiego zagrożenia terrorystycznego w zachodniej Europie.
We wszystkich wypowiedziach jednocześnie przytaczane jest zdanie, że Wielka Brytania stawia na multikulturalizm i ich zdaniem to powoduje, że społeczeństwo jest nastawione nieprzyjaźnie względem terrorystów.
Z góry powiedziano, że muzułmanie nie są piętnowani z powodu poprzednich zamachów i są miło widziani na Wyspach. Zdaniem szefa policja islam potępia akty terroryzmu jakie przeprowadzają zamachowcy działający w imię tej religii. Cóż każdy ma prawo być idiotą.
Szef londyńskiej policji uważa, że na 8,674 miliona mieszkańców, wystarczy 2800 policjantów patrolujących ulice z bronią. Reszta z nich pozostaje nieuzbrojona. Może służby w Londynie pójdą w ślady Niemców i zaczną od razu uzbrajać uchodźców? Jego zdaniem taka liczba policjantów nieuzbrojonych poprawia ich stosunki z ludźmi. To zrozumiałe, ale policja oprócz dobrych stosunków ze społeczeństwem ma dbać o bezpieczeństwo.
W swojej wypowiedzi wspomniał również o utrudnionym dostępie do broni na Wyspach, co ma sprawić, że terrorystom będzie ciężko zorganizować zamach z jej użyciem, podobny do tych z Niemiec czy Francji.
Debilizm, czyli niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim. Nie mam zamiaru oczywiście nikogo obrazić, ale nazywajmy ludzi i sprawy tak, jak to naprawdę wygląda. Jak szef policji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo metropolii może powiedzieć, że nie można zrobić nic z przyszłymi zamachami terrorystycznymi. Oczywiście wszędzie pojawiają się wypowiedzi, że islam to religia pokoju i można z muzułmanami spokojnie żyć w jednym społeczeństwie.
"Spójrzcie na siebie. Ślepi. Głusi. Głupi." - cytując kapitana SB, Stanisława Sobczaka, z filmu 80 milionów.
Dokładnie tak wyglądają ludzie odpowiedzialni za bezpieczeństwo na Zachodzie. Mówią, że terroryści i tak dokonają ataku. W tej samej wypowiedzi bronią multikulturalizmu i islamu. W końcu władzę w Londynie sprawuje muzułmanin. Kiedy patrzę na sytuację w postępowym społeczeństwie Zachodu na myśl przychodzi mi tylko jedno. To straszne. Jak w imię poprawności politycznej można bronić islamu jako całości? Przecież ta religia wzywa do mordowania niewiernych i każdy wierzący muzułmanin jest zagrożeniem dla nas.
Przerażające jest to jak władze zachodnich państw prowadzą swoje narody do wielkiej przepaści. Najpierw pięli się tak wysoko, a teraz będą skakać. Na śmierć prowadzą ich islamiści z karabinami w ręku. Oni trzymają w rękach tęczowe flagi i idą radośnie w letargu, jaki nadała im poprawność polityczna. Upadek z takiej wysokości będzie śmiertelny. Oni zginą, a my będziemy na to patrzeć w zacofanym kraju.
Osobny temat chciałbym poświecić sprawie kościoła i jego podejścia do obecnej sytuacji w Europie. Uważam, że religie nie powinny się udzielać w polityce, ale z drugiej strony kościół trzyma swoje macki na milionach wiernych, którzy często ślepo słuchają papieża lub jakiegoś nawiedzonego ojczulka. Tak tego z Torunia, który woła o pieniądze przez radio. Widać z ambony mu już nie wystarcza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz