W Indonezji zatrzymano 6 osób oskarżonych o planowanie zamachu w Singapurze. Władze tego państwa poinformowały, że są świadome zagrożenia. Do zatrzymania doszło na indonezyjskiej wyspie Batam, która jest położona 20km od południowego wybrzeża Singapuru. Minister spraw wewnętrznych powiedział, że władze były świadome, ponieważ wywiad dostał informację o potencjalnym zagrożeniu atakiem rakietowym.
Wiadomo, że w Iraku i Syrii wielu obywateli Indonezji walczy w szeregach Państwa Islamskiego. Prawie 90% ludności, tego 250 milionowego kraju, to muzułmanie.
Moja ocena
Widzimy wyraźnie, że Państwo Islamskie ma potencjał walczyć o przyjęcie władzy na świecie i ustanowienie swojego prawa. Religia zaślepia im resztki normalnego myślenia. W imię islamu zabijają nie tylko niewiernych, ale często również wierzących muzułmanów, który nie żyją tak, jak mówi koran. Ta religia mówi wprost o zabijaniu każdego, kto nie stosuje się do prawa szariatu. To nie jest religia pokoju. Wszyscy, którzy bronią islamu jako całości muszą zrozumieć, że to jest rak. Rak, który atakuje naszą planetę. Terroryści z ISIS chcą walczyć z zachodnim stylem życia, bo tak każe im religia. Zamachowcy nie są chorzy psychicznie, tylko prowadzą otwartą wojnę z Zachodem. Czy religia to choroba psychiczna? W pewnym sensie tak, ale tylko wtedy, gdy nakazuje zabijać innych. Każdy ma prawo wierzyć w co chce, ale nie ma prawa narzucać tego innym. To właśnie powoduje, że wyznawcy islamu nie mogą żyć w zgodzie z wyznawcami innych religii czy ateistami. Indonezja to kraj, w którym dominuje islam, ale prawo nie opiera się na koranie. Celem Państwa Islamskiego jest również nawrócenie, już wierzących muzułmanów, na fundamentalizm o jakim mówi ta ich święta książka. Europa natomiast nadal chce pomagać terrorystom z Bliskiego Wschodu. Ciekawe kiedy Merkel zacznie ubierać te islamskie szmaty?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz