Organizacja Narodów Zjednoczonych po raz pierwszy przyznała się do współodpowiedzialności za sprowadzenie cholery na Haiti. Epidemia dotknęła setki tysięcy mieszkańców wyspy, a ponad 10 tysięcy osób poniosło, w jej wyniku, śmierć.
Od dawno podejrzenie padało na ONZ. Wszystko zaczęło się w 2010 roku po ogromnym trzęsieniu Ziemi. Epidemia rozpoczęła się niebawem po przybyciu na miejsce nepalskich żołnierzy. W Nepalu panowała wtedy epidemia cholery.
Najprawdopodobniej śmiercionośne bakterie dostały się do wód gruntowych z latryn w ONZ-owskim obozie. Stamtąd choroba rozprzestrzeniła się na cały kraj. Badania przeprowadzone przez amerykańskich naukowców dowiodły, że epidemii by nie było, gdy nie działania organizacji. ONZ w swoim oświadczeniu podało, że mogło się przyczynić do rozwoju epidemii. Raport ekspertów idzie jednak o wiele dalej i stawia działania ONZ jako główny powód rozwoju choroby.
Grupa osób dotkniętych epidemią postanowiła pozwać organizację do sądu w Stanach Zjednoczonych. Pracownicy ONZ mówią wprost, że pozew zostanie odrzucony, ponieważ organizacja ma immunitet.
Moja ocena
ONZ wiedziało o epidemii cholery jaka panowała w Nepalu. Mimo tego świadomie podjęto decyzję o wysłaniu nepalskich żołnierzy na Haiti. Oprócz tego warunki sanitarne na miejscu prowadzonej pomocy jak widać pozostawiały wiele do życzenia. Przez to chorobą zostało dotkniętych kilkaset tysięcy osób, a ponad 10 tysięcy poniosło śmierć. Wszystko zostało przeprowadzone z pełną świadomością osób, które podejmowały te decyzję. Poszkodowani postanowili wnieść pozew, ale prawnicy ONZ są pewni, że zostanie on odrzucony ze względu na immunitet jaki ta organizacja posiada. Czyżby ONZ wprost mówiło, że stoi ponad wszelkim prawem? Tak można wywnioskować z prowadzonej przez nich retoryki. W tym przypadku ONZ nie tylko mogło się przyczynić do rozwoju epidemii, ale można powiedzieć, że działanie organizacji spowodowało tą chorobę. Nie dość, że Haiti zostało dotknięte trzęsieniem Ziemi to dodatkowo żołnierze, którzy mieli pomagać przywieźli ze sobą śmiertelną zarazę. Nie może być jakiegokolwiek immunitetu, który nie pozwoli ukarać odpowiedzialnych za to. 10 tysięcy ludzi straciło życie, a setki tysięcy boryka się z chorobą lub powikłaniami. Pełna odpowiedzialność spada na organizację, której celem ma być pomoc. Warto zadać pytanie czy jakakolwiek organizacja ma prawo, w imię niesienia pomocy, niszczyć ludziom życie. Odpowiedź jest prosta, ale jak widać osoby na odpowiednich stanowiskach zabezpieczyły się przed jakąkolwiek odpowiedzialnością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz