wtorek, 30 sierpnia 2016

Reżim w Korei Północnej

W Korei Północnej doszło do publicznej egzekucji dwóch wysokich rangą urzędników państwowych. Północnokoreańskie media informują, że to kara za nieposłuszeństwo wobec Kim Dzong Una.

Wiadomo, że jednym z zabitych urzędników jest były minister rolnictwa, który miał źle prowadzić politykę. Chodziło tutaj o sprzeczność między jego rozumieniem działań, a wyznacznikami jakimi kieruje się przywódca Korei Północnej. Drugi to urzędnik ministerstwa edukacji. Początkowo został on oskarżony przez przywódcę za drzemkę w trakcie spotkania. Śledztwo miało wykazać udział w korupcji i brak szacunku do dyktatora.

Media na całym świecie zwracają uwagę, że odbyło się to niedawno po ucieczce ambasadora Korei Północnej w Londynie, który wraz z rodziną przebywa teraz w Korei Południowej. Przypuszczalnie jest to działanie mające na celu poprawę nadszarpniętego wizerunku.

Do tej pory Kim Dzong Un przeprowadził już wiele publicznych egzekucji. Mają one na celu umocnienie jego pozycji na szczycie władzy w Pjongjangu. 



Moja ocena



Kolejny pokaz wymachiwania szabelką przez niezrównoważonego psychicznie Kima. Ciężko patrzeć na uciśniony naród koreański ślepo zapatrzony w przywódcę. To jest miejsce, w którym należy pomóc. Fakt, że również w tym w momencie winnym całej sytuacji są Stany Zjednoczone, które bezpośrednio podżegały do wojny w Korei. Przecież przestarzała broń musiała znaleźć gdzieś rynek zbytu, aby korporacje rosły w siłę. Wojny i obrót bronią po ich wybuchu to chyba najważniejszy element polityki zagranicznej USA. Skoro to oni są powodem całej sytuacji to może niech się wezmą w garść i pomogą Koreańczykom z Północy. To są ludzie, którzy naprawdę potrzebują pomocy. Przywódca rośnie w piórka podczas, gdy dzieci umierają z głodu. Każdy może zostać tam skazany o byle co. Zerwanie plakatu propagandowego świadczy o próbie obalenia ustroju. Takie jest tam prawo. Giną nie tylko oskarżeni, ale też ich rodziny, a nawet sąsiedzi. Umiarkowana dyktatura to dobry ustrój, ale w tym wypadku widzimy przywódcę jako boga dla całego narodu. Każdy boi się o swoje życie, a gdyby wszyscy razem się przeciwstawili jego rządom mogliby żyć w normalnych warunkach. Nie byłoby więcej obaw, jednak ideologia wpajana tym ludziom od początku ich życia nie pozwala im myśleć inaczej niż według podanego wzoru. Przywódca jest święty i należy go szanować, nikt nie ma prawa krytykować jego działań. Kolejny kraj, który cierpi przez Stany Zjednoczone. To Waszyngton jest winny za wiele cierpień i chorób nowoczesnego świata. Niestety każdy kto próbuje mówić wprost jak jest daje sobie zamknąć usta pieniędzmi. 

Zamordowany Polak w Wielkiej Brytanii

Według informacji podawanych przez media 40-letni Polak zmarł, a jego 43-letni kolega został poważnie ranny w wyniku pobicia przez grupę nastolatków. 

Do zdarzenia doszło w mieście Harlow na północny wschód od Londynu. Mężczyźni po wyjściu z lokalu gastronomicznego zostali napadnięci i pobici. Zostali pozostawieni nieprzytomni na ulicy. Sprawcy to nastolatkowie w wieku 15-16 lat. Policja nie podaje ich pochodzenia. Zatrzymano pięciu z nich. Nieoficjalnie media mówią, że to imigranci z Afryki Północnej, którzy byli nienawistnie nastawieni do zachodniej kultury. 

Policja rozpoczęła śledztwo. Na razie motywy określane są jako niejasne. Przed atakiem Polacy mieli być obrażani przez grupę około 15-20 nastolatków pochodzenia islamskiego. Policja ma ustalić ilu z nich brało udział w popełnieniu morderstwa. 


Moja ocena


Kolejny raz kiedy sprowadzeni dzięki polityce imigracyjnej Unii Europejskiej, muzułmanie dokonują zbrodni. Tym razem odpad społeczny to ludzie, którzy w każdym społeczeństwie są przyszłością. Skoro coraz częściej młodociani muzułmanie przeprowadzają zamachy i mordują to może należy pomyśleć o chemicznej kastracji społeczności islamskiej. Do cholery naprawdę trzeba działać. Świat popada w ruinę, a my tylko patrzymy i nic z tym nie robimy. Niedługo będziemy musieli strzelać. Nikt nie widzi, że każdy taki incydent to kolejny manifest próby dominacji muzułmanów nad cywilizacją europejską. Czas się obudzić. Trzeba tępić ich działania w zarodku. Mówiłem już oni mnożą się jak króliki. Sześcioro, ośmioro, dziesięcioro dzieci to standard. W taki sposób ich populacja będzie wzrastać dwukrotnie szybciej, ponieważ w prawie całej Europie obserwujemy ujemny wskaźnik przyrostu naturalnego. Skoro nastoletni gówniarze są gotowi hordami atakować Europejczyków i ich zabijać to co będzie kiedy oni dorosną. Chcieliście chorego na poprawność polityczną świata to macie. Ja tylko obserwuje. Mówię jak jest. Mało kto chce słuchać. Ludzką naturą jest bycie mądrym po szkodzie. Po kolejnym zamachu wasi przywódcy będą malować kredkami po asfalcie i trzymać się za ręce. Trzeba działać. Patrzenie na upadek jest straszne, ale gorsze jest to, że nikt nie chce z tym nic zrobić. Polecam film Omen z 2006 roku jako analogię do sytuacji w dzisiejszej Europie, a szczególnie jego zakończenie jako niemożliwy do osiągnięcia ratunek. 

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Idioci na patriotycznej uroczyści

Nowoczesna poinformowała dziś, że żądza od ministra spraw wewnętrznych i administracji Mariusza Błaszczaka wyjaśnień w związku z wczorajszymi incydentami podczas pogrzebu "Inki" i "Zagończyka". Na konferencji prasowej Ryszard Petru powiedział, że tego typu działania nie spotykają się z żadną reakcją władz. Jego zdaniem takich pobić jak wczoraj może być znacznie więcej. 

Petru ma żądania, aby premier i prezydent odnieśli się do tej sytuacji tak, jak zrobili to przedstawiciele PO i PSL. Według niego pobity został jeden z członków KOD-u. Na konferencji powiedział, że pobity został przewodniczący pomorskiego KOD-u Radomir Szumełda. 

Gdy podczas uroczystości przed Bazyliką Mariacką w Gdańsku pojawił się Kijowski z grupą reprezentują KOD zawrzało. Doszło do przepychanek. Tłum wykrzykiwał "Precz z komuną", "Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". 

Szumełda poinformował, że złożył w poniedziałek wniosek do prokuratury o ściganie sprawców niedzielnych zajść. Jego zdaniem napadli go "faszyści" z Młodzieży Wszechpolskiej i ONR. Przed kamerami wypłakiwał się, że mocno krwawił jego palec. Wyrwano im flagi i przypinki KOD. 

Petru w czasie konferencji ocenił, że PiS przyzwala na takie działanie narodowców. Powiedział również, że pobić może być więcej przyszłości, ponieważ poziom agresji rośnie. Dodał, że nie można dopuszczać do sytuacji, w której ONR decyduje kto może uczestniczyć w patriotycznej uroczystości. 

Nowoczesna ma zamiar napierać na prezydenta i premier, aby przyjęli w tej sprawie stanowisko potępiające takie sytuacje. KOD wzywa do zdecydowanych reakcji. W apelu skierowanym do policji przedstawiciele KOD mówili, że liczą na służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo, aby podjęły działania mające na celu rozpoznanie i zatrzymanie sprawców. 



Moja ocena


Ta cała sytuacja jest straszna. Zamiast wspominać bohaterów to o pogrzebie mówi się wyłącznie w formie tych incydentów z udziałem KOD-u i ONR. Dla niektórych gazet i portali pogrzeb Inki i Zagończyka to jedynie dodatek do nieprzyjemnych wydarzeń jakie miały miejsce przed bazyliką. Nie rozumiem dlaczego pojawiły się tam flagi jakiejkolwiek organizacji. Dlaczego środowiska związane z MW i ONR oraz KOD mieli w rękach inne flagi niż polskie, biało-czerwone? Po co określać swoją przynależność do ugrupowania, gdy przyszło się oddać cześć poległym bohaterom? Poza tym wiadomo, że obie strony za sobą nie przepadają, więc KOD mógł nie prowokować zaistniałej sytuacji i stać z dala. Narodowcy również pokazali całkowity brak szacunku do zmarłych bohaterów oraz brak inteligencji. Skoro byli tam, aby upamiętniać poległych po co w ogóle interesowali się obecnością Kijowskiego i jego kolegów i koleżanek. Zresztą samo pojawienie się KOD-u na tej uroczystości jest sprzeczne z ich dotychczasowym działaniem. Przecież większość z nich to oderwani od koryta komuniści, którzy walczą teraz o demokrację. 

Moim zdaniem na takiej uroczystości należy oddawać cześć tylko i wyłącznie bohaterom. Nie powinno być podziałów. Ta grupa ma flagi ONR, a ta KOD-u. Zabrać wszystkie i zniszczyć. Niech nauczą się przynosić flagi Polski. Biało-czerwone, bez godła. Takie jak zapisano w konstytucji. Poza tym to wczorajszym zachowaniem zarówno KOD, jak i środowiska narodowościowe nie zasłużyły sobie na możliwość udziału w kolejnych uroczystościach patriotycznych. Wojna polsko-polska trwa dalej i nic nie zwiastuje jej końca. 

Dziś Nowoczesna składa oświadczenie, że wymaga od prezydenta i premier potępienia zachowania ONR i MW. Petru, choć nie brał udziału w całym zajściu, teraz ma wielkie żądania względem rządzących. Wiadomo, że grupie kodowców byli ludzie związani z Nowoczesną. Robiąc z tego taki szum w mediach otwarcie obraża on bohaterów, który imię zostało wczoraj zbezczeszczone przez grupy idiotów. 

Osobiście nie popieram żadnej organizacji i obiektywnie oceniam to co zaszło. Rozumiem natomiast dlaczego ONR wyzywa kodowców od komuchów. Skoro Szumełda zaczyna wyzywanie od faszystów to po drugiej stronie barykady mogą stać tylko komuniści. Te ugrupowania są po tak skrajnych stronach, że nie należy brać ich działań za przykłady do naśladowania. Mam nadzieję, że nie będzie więcej takich sytuacji w momencie, gdy oddaje się cześć bohaterom ojczyzny. 

Ostatni temat do poruszenia to słowa Petru o możliwych kolejnych pobiciach. Nie rozumiem czego on oczekuje od patriotów, gotowych zabić za ojczyznę, szczególnie wtedy, gdy patrzą na teraźniejszych zdrajców i piesków korporacji pchających się do władzy. 

sobota, 27 sierpnia 2016

Holandia się budzi?

Holenderski poseł Geert Wilders opublikował manifest, w którym nawołuje do zamknięcia granic dla uchodźców z Bliskiego Wschodu, likwidacji meczetów, zakazania koranu oraz do wyjścia Holandii z Unii Europejskiej. 

Poseł Partii Wolności oczekuje całkowitej deislamizacji kraju. Oprócz tego chce on doprowadzić do zamknięcia islamskich szkół, a także zakazu noszenia chust na głowie przez muzułmanki.

Holender jest przeciwnikiem islamu. Wcześniej już mówił, że islam i szariat idą w parze. Koran został przez niego porównany do "Mein Kampf" Hitlera. 

Partia, do której należy Wilders, ma w Holandii 22% poparcia. 


Moja ocena


Totalny atak. Tak można nazwać falę krytyki, która spłynęła na Wildersa. To wszystko dlatego, że zdecydował się on powiedzieć prawdę o islamie. Warto zauważyć, że zdanie na temat islamu i szariatu jako dwóch nieodłącznych rzeczy jest jak najbardziej słuszne. W koranie jest zawarty przekaz, który nakazuje wierzącym muzułmanom walkę z niewiernymi. Oprócz tego koran mówi wprost, że należy stosować się do prawa opartego na religii. Ta wypowiedź to milowy krok w celu ratowania Holandii. Partia, która będzie mówiła wprost jak jest może wygrać w końcu wybory i mieć realną szansę na wprowadzenie zmian. Islam to zagrożenie dla współczesnego świata i zachodniej cywilizacji. Nie tak dawno mówiłem, że założeniem tej religii jest walka z Zachodem ze względu na różnice kulturowe. Jeżeli ktoś wytacza nam wojnę i mówi wprost, że będzie walczył z naszym stylem życia to nie można go przyjmować jak przyjaciela. Fakt, są uchodźcy, którzy rzeczywiście potrzebują pomocy jednak do tej pory nikt nie przejmował się prześladowanymi na Bliskim Wschodzie katolikami, ateistami czy homoseksualistami. Przecież ten sam Zachód walczył o prawa gejów i lesbijek w swoich krajach. W tej chwili jedyną rasą, którą można bez obaw prześladować jest rasa biała. Każda wypowiedzieć, mówiąca prawdę o islamie, jest w liberalnych mediach potępiana i tuszowana. W zamian pokazuje się uchodźców, którzy wymagają pomocy. W internecie publikuje się zdjęcie chłopca po bombardowaniu, aby móc sprowadzić do Europy tysiące kolejnych terrorystów, którzy czekają na sygnał, aby oddać życie za Allaha. Nie o taką Europę walczyli nasi przodkowie. To powoduje, że musimy dotrzeć do jak największej liczby osób i pomóc im wybrać odpowiednią drogą. 

Kolejne nagranie zabójstw dokonanych przez ISIS. W roli katów dzieci

Państwo Islamskie zamieściło w internecie nowy film, na których widać jak dzieci zagranicznych bojowników w szeregach IS zabijają więźniów. Zdaniem dżihadystów są to pojmani członkowie syryjskich sił kurdyjskich, walczących przeciwko Assadowi. 

Na nagraniu widać jak pięciu chłopców, stojących za więźniami zabija ich strzałem w tył głowy. Jeden z katów przemawia, a reszta milczy. 

Według informacji, które podaje SITE, grupa zajmująca się analizowaniem materiału udostępnianego przez ISIS, chłopcy pochodzą z Wielkiej Brytanii, Egiptu, Tunezji, Uzbekistanu. Jeden z nich ma być Kurdem. 

Nie wiadomo kiedy zbrodnia została nagrana. Kluczowym momentem jest publikacja w momencie, gdy koalicja przeciwko Państwu Islamskiemu odnosi coraz większe sukcesy.


Moja ocena


Od dawna wiadomo, że Państwo Islamskie wykorzystuje w swoich działaniach dzieci. Ich bezbronne umysły nie mają możliwości obrony przed wirusem dżihadu, który je atakuje. Często są to dzieci zagranicznych bojowników w szeregach ISIS. Przez swoje działania rodzice skazują je na śmierć. Widzimy po raz kolejny jak bez najmniejszych oporów mordują oni ludzi, którzy według dżihadystów są kurdyjskimi bojownikami. Film jest pokazem siły jaką dysponuje Państwo Islamskie. W mediach mówi się cały czas o skutecznych nalotach na pozycje zajmowane przez islamskich bojowników, a mimo to mogą oni bez problemu przeprowadzić następną masową egzekucje. Po raz kolejny w roli kata występują dzieci. To pokazują jaką dominację nad ich umysłem mają ludzie z ISIS. Dzieci bez problemu pociągają za spust i zabijają więźniów. Te same dzieci mogą niedługo przyjechać do Europy jako uchodźcy, a w rzeczywistości będą mordercami gotowymi do przelewania krwi za chorą wiarę. Mówiłem już o małych Ahmedach gotowych odcinać głowy niewiernym Europejczykom. Oni już są na to gotowi, a gdy będą musieli uciekać przed rosyjskimi bombami skierują się do krajów postępowego i otwartego Zachodu gdzie czekają na nich rodziny na niemieckim, francuskim, szwedzkim, brytyjskim lub belgijskim socjalu. Kto wie co nas czeka przez politykę imigracyjną Unii Europejskiej. Być może wszyscy przez to ucierpimy. 

Niemcy: Znaczny wzrost ludności dzięki imigracji

Za sprawą rekordowej imigracji w 2015 roku liczba ludności w Niemczech osiągnęła 82,2 mln, czyli o 1,2% więcej niż w roku 2014. Są to oficjalne dane jakimi dysponuje Federalny Urząd Statystyczny. 

W 2015 roku do Niemiec napłynęło 1,139 mln osób, co oznacza, że na koniec ostatniego roku żyło tam o 978 tysięcy osób więcej niż w poprzednim roku. 

Bez napływu imigrantów liczba ludności zmniejszyłaby się o 188 tysięcy ze względu na ujemny przyrost naturalny. W Niemczech od dawna więcej osób umiera niż rodzi się każdego roku. 

Oprócz uchodźców z Bliskiego Wschodu, część imigrantów stanowią Europejczycy poszukujący pracy. W czasie ostatniego roku udział imigrantów zwiększył się z 9,3 do 10,5 na 100 mieszkańców. 

Dane statystyczne pokazują, że społeczeństwo w Niemczech starzeje się. W latach 2001-2005 żyło tam 82,4 - 82,5 mln osób. To około 300 tysięcy mniej niż teraz. 


Moja ocena


Niemcy są zadowoleni z wyniku statystycznego jaki przyniosła imigracja. Dzięki temu udało się im zatrzymać ujemny przyrost naturalny. Warto popatrzeć na dane z ostatnich 15 lat. Niemcy od dawna mieli problem ze starzejącym się społeczeństwem. Pomocnym wydarzeniem było wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Wtedy wiele osób zdecydowało się na osiedlenie u naszych zachodnich sąsiadów ze względu na lepsze warunki pracy i komfort życia. To spowodowało zahamowanie pogłębiającego się spadku liczby ludności. Kolejnym ratunkiem dla Niemiec było przyjęcie uchodźców. Mówiłem już kilka razy, że społeczeństwa zachodnich państw to ludzie nastawieni na karierę. Często single bez planów na założenie rodziny. W rodzinach islamskich, które przybywają z Bliskiego Wschodu sześcioro dzieci to norma. To może oznaczać, że z miliona za 10 lat może być ich 5 czy 15 milionów. Bardzo niebezpieczna praktyka jaką stosują Niemcy. Już w tej chwili obywatele postępowych państw nie mogą swobodnie wypowiadać się na wiele tematów. Niedługo może się okazać, że islam całkowicie zakaże im mówić. 

Możemy zauważyć, że rzadko imigranci są chętni do podjęcia pracy. Często uważają, że za samą ucieczkę z Bliskiego Wschodu należy im się opieka socjalna. Taka sytuacja będzie pogłębiać kryzys w państwie. Obywatele będą pracować, aby utrzymać wielodzietne rodziny uchodźców podczas, gdy oni sami będą się wylegiwać i planować zamachy w państwowych mieszkaniach za pieniądze zwykłych ludzi. Niemcy nie mają żadnego powodu do wyrażania zadowolenia. Chyba, że w niedługim czasie chcą stać się islamską republiką. Nie można powiedzieć, że imigracja jest dobra tylko dlatego, że pomaga zwalczać problem ujemnego przyrostu naturalnego. 

Dlaczego akurat teraz ujawniono te informacje?

Wystarczy przytoczyć wypowiedzieć ministra z Włoch sprzed kilku dni, który zapowiedział, że Niemcy mają zamiar przyjąć kilkuset kolejnych uchodźców, którzy utknęli na Półwyspie Apenińskim. Teraz trzeba jeszcze pokazać, że imigracja jest dobra dla wszystkich. Zaślepieni ludzie, którzy nie dostają żadnego innego przekazu, oprócz tego oblepionego poprawnością polityczną, uwierzą bez względu na wszystko. A świat będzie dalej popadał w ruinę...

Wspomóż rozwój

Ostatnio na moim blogu pojawiła się opcja przekazania darowizny. Dlaczego tak się stało? Po raz pierwszy zamieszczam post nie związany z jakimkolwiek wydarzeniem, aby pokrótce opowiedzieć w jakim kierunku chce rozwijać mój blog oraz zamierzam wyjaśnić po co pojawiła się wspomniana opcja przekazania darowizny.
Zacznijmy po kolei.
Zakładając bloga postanowiłem przekazywać obiektywne informacje i dodawać do nich swój komentarz. Część z Was drodzy czytelnicy zapyta "po co?". To fakt, którego do tej pory nie poruszyłem, ponieważ czekałem na odpowiednią chwilę. Zapewne zdarzyło się Wam nie raz obejrzeć, jednego dnia, wiadomości od Polsatu, przez TVN, aż do tych z Telewizji Publicznej. Dla mnie to stała praktyka. Pozwala mi to uchwycić pełen obraz manipulowania faktami. Wiadomo, które stacje są za obecną władzą, a które popierają opozycję. To samo widać w internecie. Portale informacyjne najczęściej są w rękach obcego kapitału, a ich dziennikarze piszą tak, jak każą im przełożeni. Mając przed oczami taki obraz mediów obecny na polskim rynku postanowiłem rozpocząć swe działanie. Mój cel to mówienie jak jest. Nie mam oczu zaślepionych poprawnością polityczną. Wyrabiam sobie dopiero warsztat, ponieważ nie jestem dziennikarzem. Staram się najlepiej jak mogę. Czasem posty nie pojawiają się codziennie ze względu na brak czasu. Dobrze, ale skończmy o genezie powstania i przejdźmy do przewidywanej przyszłości.
W planach mam utworzenie kanału Youtube, aby tam codziennie publikować fakty z moim komentarzem. To właśnie powód dla jakiego uruchomiłem opcje przekazania darowizny na rozwój. Za zebrane pieniądze chciałbym stworzyć mini studio, aby móc codziennie nagrywać materiały informacyjne. Na początek wystarczy kamera i porządny mikrofon, aby wszystko było możliwie jak najbardziej zbliżone do profesjonalnych serwisów informacyjnych. To właśnie cel na jaki chciałbym zebrać środki. Chciałbym też zapowiedzieć, że dzięki tej opcji nigdy nie zobaczycie u mnie reklam. Sam ich nie lubię i nie mam zamiaru skazywać na nie swoich czytelników.
To tyle ode mnie. Teraz od Was zależy czy uda się dotrzeć do tych zaślepionych i wybudzić ich z letargu. To wszystko dla naszego wspólnego dobra.
Pozdrawiam, Sparky.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Norwegia buduje mur na granicy z Rosją

Norwegia rozpoczęła budowę muru na granicy z Rosją. Konstrukcja ma mieć 200 metrów długości i 3,5 metra wysokości. Mur powstanie na posterunku granicznym Storskog i ma zabezpieczać północną granicę Schengen przed napływem imigrantów. 

Po zamknięciu korytarza bałkańskiego, którym uchodźcy dostawali się do Europy Zachodniej, część z nich zaczęła wybierać drogę przez Rosję i jej granicę z krajami Unii Europejskiej. 

Przez przejście w Storskog, w ubiegłym roku, przeszło ponad 5 tysięcy imigrantów. Były to głównie osoby z Syrii. 

Blokada powstanie na miejscu starej, drewnianej, która służyła do kontroli liczebności przemieszczających się stad reniferów. 

Ove Vanebo, wiceminister sprawiedliwości Norwegii, powiedział, że ta decyzja jest w pełni przemyślana. 

Pomysł jest szeroko krytykowany przez norweską opozycję oraz organizacje zajmujące się obroną praw człowieka. 



Moja ocena


Po pierwsze muszę wyrazić swoje całkowite niezrozumienie dla zachowania norweskiej opozycji oraz organizacji odpowiadających za obronę praw człowieka. W jaki sposób budowa muru na granicy państwa na uderzać w jakiekolwiek prawa człowieka? Norwegia po prostu reaguje szybko na sytuację jaka zaistniała po zablokowaniu szlaku bałkańskiego. Część uchodźców wtedy zaczęła wybierać drogę przez Rosję do północnych granic strefy Schengen. Oficjalne dane podają, że do Norwegii dostało się 5 tysięcy osób. Najwięcej imigrantów, z tego szlaku, trafia do Szwecji, gdzie warunki przyznania pomocy socjalnej są o wiele mniej skomplikowane. Wiadomo, że oficjalne dane różnią się bardzo od rzeczywistości. Wart dodać, że władze w Oslo zauważyły zwiększenie występowania zjawiska przestępczości w obozach dla uchodźców. Coraz częściej na światło dziennie wychodzą przypadki zmuszania kobiet do prostytucji. Jednym słowem biedni imigranci z Bliskiego Wschodu wykorzystują swoje kobiety do zarobku. Szkoda tylko, że przeciwko przemocy mężczyzn większość z nich nie ma jak się przeciwstawić. Widać, że imigranci to ludzie, których nie warto przyjmować.

Faktem, który może oburzać obrońców praw człowieka jest to, że zapowiadany mur powstanie w miejscu gdzie wcześniej znajdowała się drewniana blokada, która umożliwiała kontrolę liczebności stad reniferów. Porównanie imigrantów do zwierząt. Szkoda, że wcześniej nie kontrolowano tam liczebności dzikich świń. Może wtedy uchodźców zrezygnowaliby z tego przejścia.

Norwegia wyrywa się z ramion zachodnioeuropejskiej poprawności politycznej?

Tylko odrobinę, bo mimo tego nadal ma zamiar przyjmować kolejnych imigrantów. Warto zaznaczyć, że przestępstwa jakich dokonują przybysze z Bliskiego Wschodu często mają miejsce niedługo po ich dotarciu do kraju docelowego. Norwegia ze względu na dobre warunki socjalne jest krajem docelowym dla wielu z nich. Część wybiera Szwecję, bo tam już siedzą ich rodziny.

Problem imigracji należy rozwiązać tam gdzie się zaczyna. Na Morzu Śródziemnym powinno się zawracać łodzie płynące do Europy. To Ameryka zaczęła tę wojnę i niech Ameryka bierze odpowiedzialność za chaos, imigrację i śmierć zwykłych ludzi za pieniądze korporacji. To wszystko spowodowało ogromne podziały na całym świecie i prowadzi do nieuniknionej wojny. 

Burza wokół przepisów we Francji

Szerokim echem w mediach odbiła się wiadomość o zdarzeniach na plaży w Nicei. Jak podaje Daily Mail czterech uzbrojonych policjantów kazało 34-letniej kobiecie zdjąć burkini w imię obowiązujących przepisów o zakazie noszenia tego rodzaju stroju na niektórych plażach. Na początku należy zauważyć, że kobieta, której zdjęcia pojawiły się na portalu informacyjnym, wygląda raczej na 54 lata, a nie 34. 

Wiadomo, że kobieta została pouczona oraz ukarana grzywną. Sama zainteresowana pytana o tą sytuację odpowiadała, że nie wiedziała co się dzieje oraz wspominała, że nie chciała wzbudzać żadnych kontrowersji. 

Muzułmanka stwierdziła, że "rasistowska policja" chciała ją upokorzyć na oczach dzieci i rodziny. 

Zachodnie media określają kolejne zdarzenia w związku z nowym prawem jako incydenty, czyli zdarzenia nieprzyjemne. Często stają w obronie muzułmanów. Do sieci trafiło też nagranie, na którym policjanci zwracają uwagę muzułmankom wychodzącym z plaży o stosownym ubiorze. 

Na koniec warto dodać, że wszędzie zwraca się uwagę na to, że policjanci są uzbrojeni. Zauważmy jednak, że we Francji nie ma policjantów bez broni tak jak to jest w Wielkiej Brytanii. Tutaj można zobaczyć jak policjanci z Wysp nie potrafią sobie poradzić z mężczyzną uzbrojonym w maczetę.
Nagle działanie policji, prowadzone na podstawie przepisów prawnych, stało szkalowaniem biednych muzułmanów. W przekazie, jaki płynie z liberalnych mediów, często mówi się o rasistowskiej policji. 



Moja ocena


Po raz kolejny w przekazie jaki ukazują zachodnie media dominuje poprawność polityczna. Nigdy nikt nie broni zaatakowanych katolików, ale do obrony uciśnionych muzułmanów każdy jest pierwszy. W przypadku tej wiadomości wszędzie w mediach pojawiała się informacja, że policjanci byli uzbrojeni. Zupełnie tak jakby ktoś chciał dodać trochę od siebie. Przecież uzbrojona policja to żadna nowość, a we Francji, tak samo jak u nas, nie ma nieuzbrojonych jednostek policji. Dodawanie takich elementów do wypowiedzi w mediach ma w tym wypadku konkretny cel. Dodawanie elementów grozy, aby kłamstwo o rasizmie policji było bardziej wiarygodne. Okazuje się, że Daily Mail nawet rozmawiało z tą panią. Czy to przypadek, że akurat dziennikarz był na miejscu? Wiadomo, że wprowadzony niedawno w życie przepis o zakazie noszenia burkini na niektórych francuskich plażach jest szeroko komentowany. Część osób uważa, że uderza on w wolność wyznania, a przecież Francja jest otwarta na wszystkie kultury i religie. Działania jakie podejmuje policja są zgodne z prawem i może być mowy o "rasistowskiej policji". Akurat ten fragment wypowiedzi "34-letniej" muzułmanki jest najchętniej cytowany. Niedługo w krajach postępowego Zachodu nawet za ciężkie przestępstwo nie będzie można aresztować muzułmanina, bo dostanie się wyrok za rasizm. Przepis został wprowadzony w życie i policja ma go egzekwować, a kto nie stosuje się do obowiązującego prawa podlega określonej karze. To tyle w temacie. Niestety nie dla wszystkich. Ślepi obrońcy muzułmanów patrzący przez różowe okulary poprawności politycznej nadal czuwają i robią ogromny szum wokół tego zdarzenia. 

środa, 24 sierpnia 2016

Australia: Francuz-islamista zasztyletował Brytyjkę

W Queensland w Australii 29-letni obywatel Francji zasztyletował 21-letnią Brytyjkę. W czasie ataku krzyczał "Allah Akbar". Policja bada czy napastnik miał powiązania z grupami ekstremistycznymi. 

W ataku ranny został również 31-letni mężczyzna, który próbował odciągnąć napastnika. W momencie zdarzenia w lokalu przebywało około 30 osób. 

Napastnik przebywa obecnie w szpitalu w Towensville. Jak mówi zastępca komisarza policji w Queensland Steve Golschewski należy sprawdzić czy atak miał podłoże ekstremistyczne oraz czy obywatel Francji to osoba zradykalizowana. 

Policja bada również czy 29-latek nie był pod wpływem narkotyków lub nie miał problemów psychicznych.


Moja ocena


Praktycznie codziennie słyszymy o jakimś ataku, którego sprawca wykrzyczał "Allah Akbar". Islamiści noszą przy sobie maczety oraz noże. Oczywiście jak w każdy przypadku będzie sprawdzane czy napastnik nie miał problemów psychicznych. Dlaczego policja boi się powiedzieć prawdę? Skoro obywatel Francji w trakcie popełniania morderstwa wykrzyczał swoją przynależność do islamu to chyba jasne, że ataku dokonano na podłożu ekstremistycznym. Tutaj nie ma czego sprawdzać. Nie wiem dlaczego kogoś, kto zamorduje w imię wiary w Allaha zamyka się w szpitalu psychiatrycznym zamiast po prostu wysłać go do więzienia. Mężczyzna jest szczególnie niebezpieczny i trzeba podejmować specjalne środki, aby likwidować takie jednostki jak on ze społeczeństwa. Chyba, że władzom wielu państw zależy, aby muzułmanie czuli się bezpiecznie mogąc bez problemu mordować obywateli. Potem zamiast do więzienia trafią na 10 lat do szpitala i wyjdą. Islam to zagrożenie dla całego świata. Swoją drogą nie wiadomo czy obywatel Francji był rzeczywiście Francuzem czy może uchodźcą z obywatelstwem. Naprawdę najwyższy czas się obudzić i spojrzeć obiektywnie na to co dzieje się na świecie. Prawie każdego dnia ktoś ginie lub zostaje ranny w wyniku ataków dokonanych przez wyznawców Allaha. Niedługo islamiści będą na ulicach miast polować z maczetami. Widzimy, że każda jednostka zarażona islamem jest groźna. Czas coś z tym zrobić. 

O 500+ po raz kolejny

Rząd nie ma ambicji, aby kontrolować obywateli

Szeroko komentowana w mediach jest wczorajsza wypowiedź wiceministra rodziny Bartosza Marczuka. Mówił on na temat programu 500+. Jego zdaniem to rodziny najlepiej wiedzą na co potrzebne są im pieniądze. Dodał również, że rząd nie ma prawa kontrolować wydatków z programu, ale jednocześnie zapowiedział, że pieniądze nie mogą być marnotrawione. 

Program działa od początku kwietnia. Do tej pory złożono 2,7 mln wniosków, a wypłacono na ten cel ponad 7,1 mld złotych. Wsparciem objętych jest 3,6 mln dzieci. Czasem pomoc pieniężna jest zamieniana na świadczenia rzeczowo jest to jednak bardzo mały odsetek, bo 0.02 procent rodzin w skali całego kraju, czyli jak mówi rząd tylko 439 przypadków. 

Zdaniem wiceministra samorządy wiedzą, w których rodzinach środki mogą być źle spożytkowane oraz mają informację o osobach nieporadnych życiowo, które nie radzą sobie z planowaniem domowego budżetu. Według Marczuka rząd ufa obywatelom, ale jednocześnie zostawił sobie furtkę w formie zapisu, który pozwala na wypłatę świadczeń w sposób bezgotówkowy. Mówił też, że w zapisach nie zostało określone na co pieniądze mogą być wydane. 

Ważne jest również to, że często pracownicy socjalni wiedzą, w których przypadkach należy ograniczyć wydawanie gotówki do ręki i zastosować pomoc rzeczową. Widzimy jednak, że dzieje się to bardzo rzadko. Na pewno nie pokazuje to prawdziwej skali prób marnotrawienia pieniędzy z 500+.

Bank Światowy o 500+

Dzisiaj opublikowany został raport Banku Światowego, który zachwala program 500+. Według opublikowanych danych program przyczynia się do redukcji skrajnego ubóstwa oraz pomaga w walce z nierównościami społecznymi. Szacunkowe dane podają, że wskaźnik skrajnego ubóstwa w Polsce zmienił się z 8,9 procent do 5,9 procent.  

Jednocześnie Bank Światowy zwraca uwagę na wysokie koszta tego przedsięwzięcia. Jest to 1,5% PKB, ale wynika, że większość zwróci się ze względu na wpływy z VAT. 

Zdaniem badaczy rząd musi pilnować, aby nie przekroczone zostały bezpieczne ramy deficytu budżetowego i długu publicznego. 


Moja ocena


Czy rząd nie ambicji kontrolować obywateli, którym daje pieniądze za nic nie robienie? Moim zdaniem na pełne prawo, dlatego nie zgadzam się po części z wczorajszą wypowiedzą pana wiceministra. Nie można dopuścić do marnotrawienia pieniędzy. Zauważmy, że jedynym powodem za jaki, w tym wypadku, ludzie dostają świadczenie jest rozmnażanie się. Odsetek rodzin, w których wypłaty pieniężne zamieniono na pomoc rzeczową, jest bardzo mały i w żaden sposób nie oddaje rzeczywistości. Rozumiem, że rząd nie zawarł w ustawie zapisu o tym na co ta pomoc ma być przeznaczana, ale nie można przyzwolić, aby dzieciorobny alkoholik pił za pieniądze z programu 500+ podczas, gdy dzieci będą łykać ślinę i suchy chleb. Mówiłem już wcześniej, że pracownicy pomocy socjalnej powinni współpracować ściśle z policją. Takim osobom należy nieść pomoc, ale jeśli nie radzą sobie ze swoim życiem to trzeba zmienić sposób tej pomocy. Pierwszym ruchem w tym celu powinna być zmiana mentalności Polaka, który gardzi pomocą rzeczową (jedzeniem, artykułami do higieny). Ludzie często traktują taką pomoc jaką pogardę. Można powiedzieć wprost niektórym. Idziesz na odwyk, przestajesz pić i możesz rządzić pieniędzmi, bo dopiero wtedy dostaniesz gotówkę do ręki. To są największe wady tego programu z jakimi należy sobie poradzić. Każdego kolejnego miesiąca na ten cel rząd wydaje prawie 2 miliardy złotych. Czas podjąć działania, które ograniczą możliwości nadużyć. Widzimy, że program jest dobry i pomaga tam gdzie ta pomoc jest potrzebna. Dane pokazują, że 500+ przyczynia się do zmniejszenia stopnia skrajnego ubóstwa. Należy jednak dokładnie śledzić czy to świadczenie nie przyczynia się do pogłębiania złego stanu finansowego państwa. Trzeba twardo zaznaczyć, że to świadczenie to chwilowa pomoc, a głównym celem rządu powinno być stworzenie godziwych warunków do pracy. Moim zdaniem dobrym pomysłem byłoby budowanie państwowych zakładów pracy albo ścisła współpraca z prywatnymi przedsiębiorcami. Warto iść w kierunku kształcenia specjalistów. Szkoły przyzakładowe, po których wyszkolony pracownik dostawałby pracę bardzo pomogłyby w likwidacji problemów z zatrudnieniem i brakiem wykwalifikowanych ludzi do pracy. 

wtorek, 23 sierpnia 2016

Strach to władza: Niemcy

Strach to władza

Obywatele Niemiec zostali wezwani przez rząd do robienia zapasów wody na pięć dni i żywności na dziesięć dni. Na razie apel nie został oficjalnie zatwierdzony, ale już budzi ogromne kontrowersje. Wiadomo, że Niemcy mają tajne magazyny żywności na wypadek kryzysu. 

W planie jest również zbudowanie niezawodnego systemu alarmowego, przygotowanie służby zdrowia na wypadek kryzysu oraz budowa systemu wspierania niemieckiej armii przez jednostki cywilne. To pierwszy taki projekt od czasów zimnej wojny. 

Autorzy projektu zakładają, że mało prawdopodobny jest scenariusz zmuszenia Niemiec do prowadzenia walk obronnych. Jednocześnie dodają, że należy być przygotowanym na każdy możliwy rozwój wypadków. 

Niemieckie gazety opisują co powinno znaleźć w każdym domu, aby być przygotowanym na kryzys. Na zdjęciach publikowanych przez tabloidy pokazywane są uśmiechnięte osoby, które spokojnie robią zakupy. 

Niemcy przyjmą kolejne fale uchodźców

Pomimo tego, że nasz zachodni sąsiad szykuje się na ciężkie czasy w internecie, prasy i telewizji możemy zobaczyć, że kolejni uchodźcy zostaną przyjęci. Tym razem będzie to kilkaset osób, które utknęły we Włoszech. 

Pierwszy o tej sprawie poinformował włoski minister Angelino Alfano. Mówił również, że opracowany w zeszłym roku plan relokacji uchodźców z Włoch na razie nie został wprowadzony w życie. To do tej pory przesiedlony jedynie kilkaset osób. To zdanie pana ministra, ale chyba nie potrafi on spostrzec, że większość imigrantów sama się przesiedliła. 

W swojej wypowiedzi Alfano wspomniał także o planach na najbliższą przyszłość. Od września imigranci mają być stale przenoszeni z Włoch do Niemiec. Władze w Berlinie zgodziły się na przyjęcie setek uchodźców. 

Pan minister zapędził się też w swojej wypowiedzi do tego stopnia, że polecał innym europejskim krajom branie przykładu z Niemców, którzy przyjęli już ponad milion imigrantów. 


Moja ocena


Strach to najlepszy sposób na rządzenie ludźmi. Zastraszone masy są bezbronne i podatne na wszystko co powie im władza. Na Zachodzie takie działanie jest zauważalne już od poprzedniego roku. W Belgii i Francji nadal obowiązują stany wyjątkowe, a antyterroryści na ulicach to częsty widok. Niemcy poszli o krok dalej. Przygotowują się na wypadek kryzysu. Mają zamiar przygotować wojsko, służbę zdrowia oraz system alarmowania o zagrożeniach. Do mediów wyciekły informacje o przygotowywanym projekcie. Mimo, że nikt go nie zatwierdził to ludzie się boją i zaczynają robić zapasy. Świat stoi w ogniu, ale sianie paniki w społeczeństwie to niedopuszczalna głupota do jakiej posunął się niemiecki rząd. Mimo, że Niemcy szykują się jak do wojny to nikt nie mówi co jest powodem takich działań. Może czas powiedzieć wprost, że przyjmowanie uchodźców to gwóźdź do trumny. Zamiast tego słyszymy, że Berlin zobowiązuje się do przyjęcia setek imigrantów. Warto wyjaśnić, że na kilkaset imigrantów przyjętych w systemie relokacji przypada kilka tysięcy tych, którzy dostają się do Niemiec na własną rękę. Włoski minister jest pewny swego, ponieważ Merkel zaakceptowała projekt o przesiedleniu uchodźców z Włoch na Zachód. Mowa tutaj o liczbie 40 tysięcy imigrantów. Można założyć, że w tym czasie na własną rękę do państw zachodnich dotrze ich pięć razy więcej. Liberalne rządy i media zniszczyły zachodnie społeczeństwa. Zastraszeni ludzie będą słuchać tego co mówi rząd. Nadal będzie mowa o przyjaźnie nastawionych muzułmanach, którzy po atakach terrorystycznych będą umieszczani w ośrodkach dla umysłowo chorych. Europo obudź się. Ludzie na Zachodzie! Kopnijcie w dupę Waszych rządzących! Jeśli tego nie zrobicie teraz czeka was strach, zgrzytanie zębów, a potem upadek. Do tego od lat prowadzą liberalne rządy. Oni chcą upadku cywilizacji. Jak mówiłem już wielokrotnie realizują oni ten plan odhaczając punkt za punktem. Nie można dać się zastraszyć. Niemców nie czeka nic innego jak wewnętrzna wojna. Islamiści będą nadal mordować ludzi, ale nie należy szykować się do kryzysu. Trzeba szykować się wojny, aby móc żyć w spokoju. Niemcy przyjęły ponad milion imigrantów. To statystyka prowadzona od wybuchu wojny domowej w Syrii. Czy teraz Niemcy czują się bezpiecznie we własnym kraju? Ja nie boję się, że na dworcu lub w autobusie wybuchnie Ahmed, który zdąży jeszcze krzyknąć "Allah Akbar". Islam to największy problem z jakim boryka się Europa, ale działania rządu niemieckiego prowadzą do zguby zamiast szukać dobrych rozwiązań. Poprzez zastraszenie obywateli przejmą oni absolutną władzę. Islam będzie mordował, a ludzie będą nadal zaślepieni przekazem liberalnych mediów i rządów.  



poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Ciekawe prawo w Wielkiej Brytanii

Najbardziej niebezpieczni brytyjscy islamiści będą odsiadywać wyroki w izolacji. Rząd zapowiada ich całkowite oddzielenie od reszty więźniów, aby nie dopuszczać do radykalizacji innych osadzonych. 


Plan brytyjskiego rządu przewiduje zbudowanie izolowanych oddziałów dla 50 więźniów w 8 zakładach na terenie całego kraju. Wcześniej podejmowano próby, które miały zapobiec radykalizacji. Obie się nie powiodły. Pierwsza polegała na umieszczaniu w zakładzie tylko muzułmanów, a druga zakładała rozproszenie islamistów i częste rotacje między więzieniami. 

Izolację ekstremistów zalecił autor planu reformy więziennictwa, były inspektor Ian Acheson. Zalecił on również kontrolowanie imamów pełniących posługę w zakładach karnych. 


Muzułmanie stanowią 11% osadzonych w więzieniach w Wielkiej Brytanii. Często występującym zjawiskiem jest przechodzenie na islam więźniów z innych środowisk. 


Moja ocena


Na początku zastanówmy się nad dwoma poprzednimi próbami ograniczenia radykalizacji. Podjęto działania, które miały coś na celu. Zastanówmy się jednak co takiego miały na celu w rzeczywistości i czy z samego założenia mogły być skuteczne. 
  1. Pierwsza próba to osadzenie muzułmanów razem. Polegała ona na tym, aby nie mieszać islamistów z więźniami z innych środowisk. Weźmy to na logikę. Czy takie działanie ma jakikolwiek sens? Ma, ale jest on całkowicie odwrotny do tego oficjalnie zakładanego. Takie zakłady są pod nieoficjalną władzą imama, który mówi wszystkim co mają robić. To zwiększa radykalizację w ogromnym stopniu. Młodzi muzułmanie trafiają do takiego więzienia i przechodzą tam islamskie pranie mózgu. Już w trakcie pobytu nazywają siebie dżihadystami i chcą walczyć w imię koranu. Zrzeszenie tylko muzułmanów w jednym zakładzie to niezbyt dobry pomysł i dziwię się, że ktokolwiek na niego wpadł. 
  2. Druga próba początkowo była uznawana za dobry kierunek działania. Nie można zarzucić Brytyjczyków tego, że nic nie robią. W przypadku nie wyszło to tak, jak zakładano. Powód jest jeden - częsta rotacja osadzonych. Wiemy, że w środowiskach islamskim występuje wiele autorytetów, którzy wzywają do prowadzenia dżihadu. Tak samo jak w kościele katolickim niektórzy są zapatrzeni w nawiedzonego księdza, który jest nienażarty. Często dzieje się tak, że zaślepieni ludzie robią wszystko co ów "autorytet" im każe. Rotacja osadzonych pomaga w wymianie informacji. To najważniejszy punkt, który został przeoczony przez ekspertów. Grypsy istniały, istnieją i będą istnieć, choć oficjalnie ich nie ma i więzienia nie pozwalają na taki sposób wymiany zdań między osadzonymi. Częsta zmiana miejsc pobytu islamistów pozwala im na dotarcie do szerszego grona odbiorców. Zamiast jednego zakładu, w całym czasie odbywania kary, odwiedzają ich kilka lub kilkanaście. Każdy mądry człowiek jest w stanie przewidzieć to, ale widać na Wyspach takich ludzi brakuje. 
Teraz dostajemy wiadomość o nowym pomyśle jaki Wielka Brytania chce wprowadzić w życie. Zastanówmy się jednak czy to ma sens, a jeśli ma to jaki. Sama izolacja nie jest złym kierunkiem działania, ale jak już powiedziałem grypsy były i będą. To sprawia, że islamiści i tak będą mogli docierać do szerokiego grona słuchaczy. Warto jednak zauważyć, że największym problemem takiego działania jest to, że umieszczeni na izolowanych oddziałach islamiści będą, w umysłach innych muzułmanów, wyrastać na męczenników, którzy cierpią przez wiarę. Izolacja to dobry pomysł, ale należałoby się zastanowić nie nad budowaniem więzień w więzieniach a nad wysyłaniem osadzonych w inne części świata. Warto przemyśleć ideę budowania specjalnych zakładów na bezludnych wyspach. To dobry pomysł. Amerykanie radzą sobie z terrorystami, umieszczając ich w Guantanamo. Miękkie serduszka będą krzyczeć o prawach człowieka, ale pamiętajmy, że na prawa człowieka trzeba sobie zasłużyć. 

Państwo Islamskie wytacza działa

Turcja

W sobotni wieczór w tureckim mieście Gaziantep, w pobliżu granicy z Syrią, doszło do ataku terrorystycznego. Wszystko stało się podczas wesela, gdy goście wyszli kontynuować zabawę na ulicy. Podejrzenia padają na Państwo Islamskiego.

Wybuch był tak potężny, że słyszano go w całym mieście. Gdy policja odgrodziła miejsce tragedii wokół zebrał się tłum, który skandował "Allah jest wielki" i potępiał ataki terrorystyczne. W ataku zginęło co najmniej 50 osób, a prawie 100 zostało rannych, Ofiary to w większości Kurdowie. Ta społeczność już w przeszłości była na celowniku terrorystów z ISIS. Zamachu dokonał chłopiec w wieku od 12 do 14 lat. 


Irak

W irackim mieście Kirkuk zatrzymano niedoszłego zamachowca. Okazał się nim 12-letni chłopiec. W momencie zatrzymania miał na sobie koszulkę FC Barcelony, a pod nią pas szahida. Gdy został ujęty przez policjantów wybuchnął płaczem. Najprawdopodobniej miał on zdetonować ładunek w pobliżu meczetu. Za próbą zamachu stoi Państwo Islamskie. W internecie krąży film, na którym policjanci rozbrajają chłopca. 

Warto dodać, że media dopiero teraz zauważają jak często ISIS wykorzystuje dzieci do przeprowadzania ataków. 


Moja ocena


Kolejne zamach i śmierć niewinnych osób. Niektórzy trochę przejrzeli na oczy i widzą, że ataku może dokonać każdy muzułmanin. Mówiłem już o tym, że Państwo Islamskie będzie wykorzystywać dzieci do ataków. W Turcji zamachy dokonał chłopiec, któremu wpojono ideę dżihadu. Dzieci są bezbronne wobec takich przekazów i poddają się im całkowicie. Widać, że atak był dobrze zaplanowany, ponieważ wszystko zdarzyło się chwilę po tym, jak część gości weselnych wyszła bawić się na ulicę. O atakach na Kurdów słyszeliśmy już wielokrotnie. Warto też przytoczyć, że społeczność kurdyjska to w większości muzułmanie. Dżihadyści z Państwa Islamskiego zabijają ludzi wierzących w Allaha. Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest prosta i wystarczy tylko trochę poczytać, aby wszystko wiedzieć. Kurdowie to w większości muzułmanie nie stosujący do fundamentalnych praw jakie narzuca koran. Przez takie podejście do wiary, na Bliskim Wschodzie ginie wielu muzułmanów. Można wprost powiedzieć, że bojownicy z ISIS, walcząc z niewiernymi, zabijają swoich współwierców. Dziś słyszymy o udaremnionej próbie zamachu w Iraku. Policjanci zatrzymali chłopca, który na ich widok się rozpłakał. To kolejne dziecko, które zostało zarażone dżihadem. Ten, niedoszły, zamachowiec miał zdetonować bombę pod meczetem, więc ofiarami ataku byliby wierzący i praktykujący muzułmanie. Za tymi wydarzeniami stoi Państwo Islamskie. Powodem ataku na Kurdów może być to, że w Syrii walczą oni w ofensywie przeciwko ISIS. Ten zamach i próba z Iraku to demonstracja siły. Mimo, że media podają informację o mocnym osłabieniu dżihadystów to widzimy, że nadal są zdolni do przeprowadzania skutecznych aktów terroru. Zauważmy również, że wszystko stało się kilka dni po tym, jak rozgłos, z pomocą zachodnich mediów, zyskał islamski kaznodzieja z Londynu, który mówi wprost, że terroryzm to nieodłączny element islamu. Turcja jest pierwsza na celowniku ISIS, ponieważ to kraj, do którego przerzucani są bojownicy, aby potem dostać się do Europy. To też kraj, który jest mocno zaangażowany w ofensywie przeciwko Państwu Islamskiemu. Irak natomiast został zdestabilizowany przez USA i chyba nigdy nie zapanuje tam porządek. Należy zwrócić uwagę na to, że każdy muzułmanin jest niebezpieczny i zachodni polityce powinni zdjąć wreszcie różowe okulary. 

sobota, 20 sierpnia 2016

Poprawność polityczna w mediach społecznościowych

Część brytyjskich mediów bije na alarm. Powód? Rosnąca liczba radykalnych kazań i wykładów Anjema Choudary'ego w internecie. Wiadomo, że 49-latek został uznany winnym wspierania terroryzmu i oczekuje na wyrok. 


Wyszukiwarki internetowe nie dają rady blokować linków do wypowiedzi islamisty, który uzasadnia terror, zabójstwa i brutalność walką w imię religii. 

Twitter oraz Google, właściciel serwisu YouTube, usuwają tylko te materiały, które łamią zasady ich regulaminów. Mimo takich działań zwolennicy islamskiego kaznodziei publikują je ponownie. Wiele wywiadów z radykałem, w których mówi o powodach brutalności muzułmanów wobec "niewiernych" często nie narusza regulaminów publikowania treści w wyżej wymienionych serwisach. 

Wiadomo, że w swoich wypowiedziach Choudary mówił, że terroryzm to nieodłączny element islamu, ponieważ tylko zastraszenie wroga daje nad nim skuteczną przewagę. Oskarża on również obywateli państw zachodnich o współudział w mordowaniu ludzi na Bliskim Wschodzie. Jego zdaniem wybór polityków, którzy prowadzą do wojen w krajach islamu jest winą ludzi głosujących w wyborach. Co ciekawe, sam Choudary urodził się i wychował w Wielkiej Brytanii. 


Moja ocena


Wyobraźmy sobie w takiej samej sytuacji katolickiego księdza, który wzywa do nienawiści wobec muzułmanów. Jego profile zostałyby natychmiasto zablokowane, a materiały, na nich udostępnione, usunięte. Co dzieje się, gdy islamista prowadzi taką retorykę? Nagle okazuje się, że jego wypowiedzi, w których jawnie wzywa do terroryzmu, nie łamią regulaminów publikowania treści w popularnych serwisach społecznościowych. Wszystko w imię poprawności politycznej. W ubiegłym roku Wielka Brytania starała się wprowadzić prawo ingerujące w wolność słowa. W założeniu miało one na celu ograniczenie mowy nienawiści w przestrzeni publicznej, jednak próby okazały się bezowocne. Samo skazanie mężczyzny za wspieranie działań terrorystów powinno oznaczać ograniczenie jego wolności słowa. Kaznodzieja urodził się w Londynie, ale ponad wszystko przekłada interesy krajów islamskich, które w teorii nie są mu bliskie. Spędził prawie pół wieku w Anglii, a od pewnego czasu zawzięcie walczy w imię islamu. Jego wypowiedzi i kazania wzywają do nienawiści wobec "niewiernych", czyli wszystkich, którzy nie wierzą w Allaha. To właśnie pokazuje jak chorą ideologią jest islam. Należy całkowicie zakazać publikowania takich materiałów w internecie i starać się usuwać te już udostępnione. Nawoływanie do nienawiści i motywowanie działań terrorystów wiarą w Allaha to obraz społeczeństwa muzułmańskiego jako całości. Szczególnie niebezpieczne są takie osoby jak Choudary, ponieważ przyczyniają się one do radykalizacji, w szczególności młodych, ludzi. Nie można żyć poprawnością polityczną. Trzeba mówić jak jest. Niestety w większości zachodnich mediów obowiązuje polityka wielokrotnie powtarzanego kłamstwa, a gdy słyszymy tylko kłamstwa to zaczynamy je traktować jako prawdę. 

Głupota w niemieckim stylu

W środę zatrzymano 27-letniego mężczyznę, który przygotowywał zamach na festyn we Frankfurcie przy granicy z Polską. Wiadomo też, że sympatyzował on z Państwem Islamskim. Podejrzany mimo dowodów nie został zatrzymany w areszcie. Wypuszczono go na wolność, a dziś zagraniczne media informują o ponownym zatrzymaniu nie tylko jego, ale również 30-letniego Andy'ego S. Obaj sprawcy rozmawiali o możliwościach przeprowadzenia zamachu. 

W podawanych komunikatach nie ma żadnych wzmianek o działaniach wymiaru sprawiedliwości, który pozwolił mężczyźnie, planującemu masowe morderstwo, wyjść na wolność. Mężczyźni komunikowali się ze sobą za pośrednictwem internetu. Wiadomo również, że w lokalach, w których przebywał 27-latek znaleziono materiały wybuchowe oraz dowody na sprzyjanie ISIS. Była przyjaciółka mężczyzna mówi wprost, że jest on niebezpieczny. Twierdzi ona, że doświadczyła przemocy fizycznej z jego ręki.

Mężczyzna przeszedł na islam 7 lat temu. Z podawanych informacji wynika, że nie ma on pochodzenia imigranckiego. Policja, po raz kolejny w takim przypadku, mówi o podejrzanym w kontekście choroby psychicznej. Podano również informację, że islamista był obserwowany od jakiegoś czasu.  


Moja ocena


Za wypuszczenie na wolność nie można winić policji. To sąd odpowiada za zatrzymanie tak niebezpiecznej osoby w areszcie. Nie rozumiem jak w tym wypadku można było doprowadzić do wypuszczenia na wolność mężczyzny, który planował masowe morderstwo. Oczywiście policja z góry zakłada, że zatrzymany jest chory psychicznie. Wątpię jednak, aby islam znajdował się na liście chorób psychicznych. Gdy pierwszy raz słyszałem o tym mężczyźnie zakładałem, że to kolejny imigrant. Było wiele powodów, aby tak sądzić, ponieważ nie podawano żadnych informacji o jego pochodzeniu. Mówiłem za to wielokrotnie, że należy uważać również na, zaślepionych poprawnością polityczną, obywateli zachodnich państw, którzy poddają się islamizacji. Jak możemy zauważyć mężczyzna przeszedł na islam w młodym wieku. Sam uznaje siebie za salafitę. Przypomnijmy, że salafizm do ruch dążący do życia na podstawie fundamentalnych zasad tej religii. 27-latek planował zabić swoich rodaków ze względu na wiarę jaką przyjął. Zachodnie media, w swoich wypowiedziach, starają się tuszować wiele rzeczy w tej sprawie. Pomijany jest fakt, że mężczyzna posiadał ładunki wybuchowe, a po wypowiedzi rzecznika policji o możliwej chorobie psychicznej prowadzone są wszelkie starania, aby odciąć jego powiązania z islamem. Tak samo dzieje się z faktem sprzyjania Państwu Islamskiemu przez mężczyznę. Wiadomo, że w internecie zamieszczał on zdjęcia z wiatrówką na tle flagi ISIS. Możemy również zauważyć, że odbywa się szeroko zakrojony proces islamizacji Europy. Islam rozwija się w tej chwili jak wirus. Zarażone jednostki przenoszą go na zdrowe osoby i powodują zakażenie tą chorą ideologią. Osoby na zachodzie bardzo często są bezbronne i nie mogą się przeciwstawić temu zjawisku, ponieważ w żyłach płynie im poprawna politycznie krew. Lekiem na to może być tylko i wyłącznie mówienie jak jest. Islam należy zatrzymać teraz, tak jak Hitlera należało powstrzymać już w Monachium. 

piątek, 19 sierpnia 2016

Epidemia cholery na Haiti


Organizacja Narodów Zjednoczonych po raz pierwszy przyznała się do współodpowiedzialności za sprowadzenie cholery na Haiti. Epidemia dotknęła setki tysięcy mieszkańców wyspy, a ponad 10 tysięcy osób poniosło, w jej wyniku, śmierć. 

Od dawno podejrzenie padało na ONZ. Wszystko zaczęło się w 2010 roku po ogromnym trzęsieniu Ziemi. Epidemia rozpoczęła się niebawem po przybyciu na miejsce nepalskich żołnierzy. W Nepalu panowała wtedy epidemia cholery. 

Najprawdopodobniej śmiercionośne bakterie dostały się do wód gruntowych z latryn w ONZ-owskim obozie. Stamtąd choroba rozprzestrzeniła się na cały kraj. Badania przeprowadzone przez amerykańskich naukowców dowiodły, że epidemii by nie było, gdy nie działania organizacji. ONZ w swoim oświadczeniu podało, że mogło się przyczynić do rozwoju epidemii. Raport ekspertów idzie jednak o wiele dalej i stawia działania ONZ jako główny powód rozwoju choroby. 

Grupa osób dotkniętych epidemią postanowiła pozwać organizację do sądu w Stanach Zjednoczonych. Pracownicy ONZ mówią wprost, że pozew zostanie odrzucony, ponieważ organizacja ma immunitet.

Moja ocena


ONZ wiedziało o epidemii cholery jaka panowała w Nepalu. Mimo tego świadomie podjęto decyzję o wysłaniu nepalskich żołnierzy na Haiti. Oprócz tego warunki sanitarne na miejscu prowadzonej pomocy jak widać pozostawiały wiele do życzenia. Przez to chorobą zostało dotkniętych kilkaset tysięcy osób, a ponad 10 tysięcy poniosło śmierć. Wszystko zostało przeprowadzone z pełną świadomością osób, które podejmowały te decyzję. Poszkodowani postanowili wnieść pozew, ale prawnicy ONZ są pewni, że zostanie on odrzucony ze względu na immunitet jaki ta organizacja posiada. Czyżby ONZ wprost mówiło, że stoi ponad wszelkim prawem? Tak można wywnioskować z prowadzonej przez nich retoryki. W tym przypadku ONZ nie tylko mogło się przyczynić do rozwoju epidemii, ale można powiedzieć, że działanie organizacji spowodowało tą chorobę. Nie dość, że Haiti zostało dotknięte trzęsieniem Ziemi to dodatkowo żołnierze, którzy mieli pomagać przywieźli ze sobą śmiertelną zarazę. Nie może być jakiegokolwiek immunitetu, który nie pozwoli ukarać odpowiedzialnych za to. 10 tysięcy ludzi straciło życie, a setki tysięcy boryka się z chorobą lub powikłaniami. Pełna odpowiedzialność spada na organizację, której celem ma być pomoc. Warto zadać pytanie czy jakakolwiek organizacja ma prawo, w imię niesienia pomocy, niszczyć ludziom życie. Odpowiedź jest prosta, ale jak widać osoby na odpowiednich stanowiskach zabezpieczyły się przed jakąkolwiek odpowiedzialnością. 

Niemcy: Zatrzymano podejrzanego o przygotowywanie zamachu


Niemcy antyterroryści zatrzymali w Eisenhuttenstadt w Brandenburgii 27-latka, który przygotowywał się do przeprowadzenia ataku terrorystycznego. W jego mieszkaniu znaleziono ładunek wybuchowy.

Zatrzymania dokonali policjanci z jednostki specjalnej SEK. Według podawanych informacji zatrzymany jest Niemcem. Przygotowywał się do przeprowadzenia ataku podczas festynu we Frankfurcie nad Odrą, mieście przy granicy z Polską. Zdaniem niemieckiej agencji DPA mężczyzna jest salafitą. Salafizm to ruch, który ma celu życie według prawa szariata. Oznacza on powrót do islamskich tradycji. 

Po przeszukaniu mieszkania znaleziono, przygotowany do zdetonowania, ładunek wybuchowy. Festyn miał odbyć się w dnia 26-28 sierpnia. Eisenhuttenstatd to centralny punkt dla uchodźców w Bradenburgii. Tutaj przybywają imigranci, którzy zostali niedawno zarejestrowani jako uchodźcy. 


Moja ocena



Możemy się domyślić jakim Niemcem jest zatrzymany 27-latek. Ciekawi mnie czy mieszkanie, w którym zbudował ładunek wybuchowy i planował zamach kupił czy może dostał w prezencie socjalnym od cioci Angeli. Tym razem atak terrorystyczny dotknąłby nie tylko obywateli państw zachodnich. Można przypuszczać, że byłoby tam wielu Polaków, którzy mogliby ponieść śmierć, ponieważ Merkel zaprasza kolejnych terrorystów do Europy. Salafizm to ruch, który jest szczególnie niebezpieczny. Jego głównym celem jest życie według prawa koranu. To najsurowsze prawo jakie zawiera ideologia islamu. Z tego powodu wątpliwe jest, aby zatrzymany był rodowitym Niemcem. Prawdopodobnie dostał obywatelstwo i pomoc socjalną, dzięki czemu mógł spokojnie planować masowe morderstwo. W tym wypadku powinien zostać od razu odesłany do swojej ojczyzny. Od dawna mówię, że ISIS robi wszystko, aby przemycić swoich bojowników do Europy. Mimo wszystkich wydarzeń ostatnich tygodni, miesięcy i lat nikt nie zauważa jakim niebezpieczeństwem jest islam i to bez względu na jego odmianę. Bezpieczna Europa to Europa wolna od tej chorej religii, która nakazuje zabijać w imię Allaha. Niestety poprawny politycznie Zachód chce z otwartymi ramiona przyjmować gotowych do zabijania terrorystów. Mówiłem już kilka razy, że dają im mieszkania, zasiłki a w zamian dostają kilka rozrywkowych chwil. Świat dąży do upadku, ale co gorsza, coraz częściej zauważam kolejne punkty świadomie realizowanego planu upadku cywilizacji. Jeden dżihadysta został zatrzymany, ale kto wie ile w tej chwili siedzi i planuje zamachy na inne uroczystości. Już w tej chwili uwielbienie dla symboli państwowych na Zachodzie jest traktowane jako skrajny nacjonalizm. Ludzie tam nie mają żadnej wolności. U nas żyją obok siebie ateiści, chrześcijanie i prawosławni. Nikt nie pobije drugiego tylko dlatego, że nosi on krzyżyk na piersi. W zachodnich, postępowych społeczeństwach ludzie nie mogą wyznawać swojej wiary lub braku wiary bez obaw, że jakiś islamista wyciągnie nóż i poderżnie komuś gardło za krzyżyk lub powiedzenie, że boga nie ma. Piszę boga z małej litery, ponieważ nie mówię tutaj o bogu, w którego wierzą wyznawcy konkretnej religii. Ciężko się patrzy na te wydarzenia, ale po złożeniu ich w całość można zauważyć, że to wcale nie jest dzieło przypadku. 

Rosja buduje bunkry. Przygotowania do wojny?

Rosja od kilku lat buduje podziemne bunkry, w których będzie można się schronić na wypadek wojny nuklearnej. Takimi informacjami dysponuje amerykański wywiad. Sprawę w swoich wydaniach poruszyło Daily Mail i newsru.com.

Amerykańscy agenci wywiadowczy twierdzą, że budowa schronów trwa już kilka lat. Według podawanych informacji kilka z nich jest już gotowych, zarówno w Moskwie, jak i na terenie całego kraju. O istnieniu bunkrów po raz pierwszy powiedział oficjalnie generał Curtis Scaparrotti, dowódca sił NATO w Europie.

Mark Schneider, były pracownik Pentagonu, powiedział, że działania prewencyjne, jakie prowadzi Rosja w kierunku obrony swoich obywateli przed wojną nuklearną, mają świadczyć, że Moskwa, w przypadku wojny, ma w planach użycie broni atomowej.

Moja ocena


Czy w zachowaniu Rosji jest cokolwiek zadziwiającego? Otóż nie. Rosja to światowe mocarstwo i jedno z dwóch największych na Ziemi. To chyba normalne, że w tak dużej społeczności jest ogromna grupa ekspertów, którzy doradzają władzy. Poza tym, co by nie mówić, Moskwa ma od wielu lat bardzo dobrych przywódców z Władimirem Putinem na czele. Jest to człowiek, który dba o interes swojego państwa. Wystarczy popatrzeć na jego wypowiedzi, w których porusza temat ewentualnego zagrożenia terrorystycznego ze strony islamskich bojówkarzy. Mówi on wprost, że islam czeka zagłada jeśli wypowie on wojnę Rosji. W dzisiejszych czasach szykowanie się do wojny nie jest żadną nowością. W sumie nie rozumiem jaki interes miało NATO w tym, aby poruszać temat tych bunkrów. Zapewne chcieli przywołać obraz Rosji wojującej szablą i gotowej do uderzenia. W tym przypadku to się całkowicie nie udało. Zobaczyliśmy, dzięki informacjom podanych przez dowódcę sił NATO w Europie, że Rosja to kraj, który ma zamiar dbać o swoich obywateli. Dlatego szykują się oni na najgorsze, bo nigdy nie wiadomo co może stać się następnego dnia. To nie będą jedynie schrony dla elit, ponieważ jeśli dojdzie do wojny atomowej to będą potrzebni ludzie zdolni do odnowienia populacji. Już w czasach zimnej wojny na potęgę budowano schrony zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie, ale do dziś się nie przydały. Wtedy sytuacja była dużo gorsza, bo prawie każdego dnia trzymano dłonie na przyciskach od pocisków nuklearnych. Może Amerykanie pochwalą się swoimi bunkrami, których budowa trwa nieprzerwanie od lat 40 ubiegłego stulecia, kiedy to poznali możliwości bomby atomowej. Do dziś takich schronów w Stanach Zjednoczonych jest setki i cały czas powstają kolejne. Czy to nie oznaka, że USA w przypadku wojny może zastosować w walce bomby, które od dziesiątek lat są testowane na pustyniach i wyspach Pacyfiku? To kolejny pokaz manipulacji informacjami jakie prowadzą Zachodnie rządy. Wybranie Trumpa na prezydenta USA byłoby dużo bezpieczniejsze dla całego świata, Szczególnie dzięki poprawie stosunków na linii Waszyngton - Moskwa. 

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

USA: Zamieszki po zabiciu przestępcy przez policjanta

W sobotni wieczór ponad 100 osób demonstrowało pod komisariatem policji w Milwaukee w stanie Wisconsin po tym, jak policjant zastrzelił uciekającego, uzbrojonego mężczyznę. Chwilami protest przybierał gwałtowny charakter. 


Jak informują miejscowe media doszło do startów demonstrantów ze służbami. Ludzie wybijali szyby w samochodach policyjnych, a jeden radiowóz stanął w ogniu. Rzecznik policji nie odniósł do tej pory do wydarzeń sobotniej nocy.


Powodem protestów było wydarzenie, które miało miejsce w sobotę po południu. Policjanci zatrzymali auto, którym podróżowało dwóch mężczyzn. Wyskoczyli oni z samochodu i zaczęli uciekać. Jeden z mężczyzn był uzbrojony. Został on zabity na miejscu. Broń, którą posiadał jest kradziona. 

Policjant, który dokonał interwencji został odsunięty od czynnej służby. Trwa dochodzenie w tej sprawie.


Moja ocena


Policjant prawidłowo zareagował neutralizując zagrożenie. Mężczyzna, który zginął był uzbrojony w nielegalną broń i uciekał. Według niektórych źródeł miał on celować w funkcjonariusza lub do niego strzelić. Zdjęcia z zamieszek pokazują w zdecydowanej większości ludność czarnoskórą. Można założyć, że zabity przestępca to kolejny murzyn broniony przed ludzi. Poprawność polityczna wstrząsa Ameryką. Policjant został zawieszony, ponieważ użył broni. Należy jednak zauważył, że zneutralizował on groźnego przestępcę, który mógł kogoś zabić. Społeczność murzyńska broni każdego kto został zastrzelony przez policjanta, ale normalny obywatel nie ucieka przed funkcjonariuszami z bronią w ręku. Należy się zastanowić nad tym kogo broni się manifestując. W ostatnim czasie wszyscy murzyni, którzy zginęli z rąk policjantów podczas prób zatrzymania byli poszukiwani, karani, posiadali nielegalną broń albo mieli powiązania z grupami przestępczymi. Murzyni nazywają policjantów rasistami, ale tutaj nie chodzi o rasizm. Dane pokazują, że wśród czarnoskórej społeczności odsetek przestępczości jest dużo większy niż w innych rasach. Fakt, że zginął kolejny gangster jest powodem do radości, a nie do wyrażania swojego sprzeciwu względem działań jakie prowadzi policja. W końcu to jeden osadzony, utrzymywany z podatków normalnych obywateli, mniej. Swoją drogą to dziwne, że tak skuteczna policja nie radzi sobie z powstrzymaniem demonstrantów przed niszczeniem radiowozów. 

sobota, 13 sierpnia 2016

Szwajcaria: Uzbrojony mężczyzna zaatakował w pociągu


Sześć osób jest rannych po tym jak 27-letni Szwajcar uzbrojony w nóż oraz substancję łatwopalną zaatakował w pociągu. Do zdarzenia doszło w pobliżu granicy z Liechtensteinem. Mężczyzna oblał wagon substancją łatwopalną, a następnie go podpalił. Pasażerom zadał ciosy nożem. 

Do szpitala trafiło sześć osób z ranami kłutymi i poparzeniami, wśród nich jest sześcioletnie dziecko. Reszta rannych to dwoje 17-latków, dwie kobiety w średnim wieku oraz 50-letni mężczyzna. Sprawca również trafił do szpitala. 

Na tą chwilę nie ma żadnych informacji o motywach ataku. Wiadomo, że w czasie ataku w pociągu znajdowało się kilkadziesiąt osób.

Według wstępnych szacunków straty oceniono na 92 tysiące euro. W akcji ratowniczej uczestniczyły trzy śmigłowce ratunkowe, policja, straż pożarna oraz karetki pogotowia. 


Moja ocena


Otwarte granice Europy Zachodniej sprawiły, że na ich teren przybyło wiele niebezpiecznych osób. Nie wiadomo czy 27-latek był uchodźcą czy rodowitym Europejczykiem. Wiadomo za to, że zaatakował w pociągu i chciał zabić wiele osób. Zapewne jutro usłyszymy, że sprawca całego zdarzenia jest chory psychicznie. Może to kolejna osoba, którą do takiego czynu pchnął radykalny islam, a Państwo Islamskie jutro nazwie go swoim bojownikiem, który dokonał zamachu w imię dżihadu. Na razie jest mało informacji, ale na podstawie poprzednich wydarzeń można przypuszczać, że to kolejny atak terrorystyczny, którego powodem jest wiara w Allaha. Jeżeli to się potwierdzi to będzie kolejny dowód, że ta religia wzywa do nienawiści. Należy też zauważyć, że potencjalnym zagrożeniem może stać się każdy muzułmanin. Mówiłem już wielokrotnie, że szczególną uwagę należy zwracać na jednostki radykalizujące się bez udziału w islamskiej społeczności. Walkę przeciwko dobrze zorganizowanym służbom mogą prowadzić tylko samotne wilki. Czekam tylko na dalszy rozwój sytuacji i kroki, jakie przeciwko radykalnemu islamowi, podejmą europejskie służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo.

Ciekawe prawo we Francji #2

Burmistrz Cannes zakazał noszenia na plaży burkini, czyli odpowiednika kostiumu kąpielowego dla muzułmanek, powołując się bezpieczeństwo obywateli i turystów oraz porządek publiczny. 

Burmistrz David Lisnard uznał, że plażowe burki są wyrazem islamskiego ekstremizmu, który musi być zakazany w czasie, gdy Francja jest jednym z celów ataków terrorystycznych. 

Nowe przepisy zostały wprowadzone po zamachu Nicei. Karą za niestosowanie się do nowego prawa będzie 38 euro grzywny. 

Zdaniem Lisnarda kostiumy kąpielowe, które ostentacyjnie demonstrują przynależność religijną mogą zakłócać porządek publiczny. W swojej wypowiedzi zawarł też stwierdzenie, że obywatele żyją w przestrzeni publicznej, w której muszą panować jakieś zasady. 

Nie jest to pierwszy przepis dotyczący ubioru kobiet we Francji. W 2011 roku zakazano tam noszenia nikabów, które całkowicie zasłaniają twarz. Francja jest pionierem w Europie w stosowaniu takiego prawa. 

Moja ocena



Francja wreszcie się budzi? Takie stwierdzenie można założyć po obserwacji wydarzeń ostatnich tygodni. Może nie cała, ale zauważalny jest jakiś postęp. Przepis jaki wprowadził burmistrz Cannes ma ogromne znaczenie jeśli chodzi o bezpieczeństwo i nastroje społeczne. Ludzie często zwracają uwagę na burkini nie ze względu na dziwaczny wygląd kobiet na basenie lub plaży, ale chodzi tutaj o poczucie bezpieczeństwa. Skąd turysta może wiedzieć czy to koło ratunkowe u pani muzułmanki to tłuszcz czy może ładunek wybuchowy. Widok niezbyt przyjemny w samym bikini, ale dla bezpieczeństwa można trochę ścierpieć. Przełomowym prawem było już to z 2011 roku, ponieważ kobiety, które chodzą w nikabie są postrzegane przez społeczeństwo jako potencjalne zagrożenie. Dobrze, że Francja wprowadza nowe przepisy dbając o obywateli, ale to trochę jak próby poprawiania socjalizmu u nas w PRL. Trzeba podjąć zdecydowane środki. Islam sam w sobie jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa wszystkich niewierzących w Allaha. Ta religia każe zabićjać niewiernych. Dlatego zamiast naprawiać luki prawne trzeba zastanowić się nad skutecznym powstrzymaniem fali uchodźców z Bliskiego Wschodu. W tej chwili trwa ciężka ofensywa przeciwko ISIS na terenie Syrii. To spowoduje, że nawet ci najbardziej zasłużeni w walce zaczną uciekać bez dokumentów do Europy w poszukiwaniu azylu i pomocy socjalnej. Tutaj mają już wielu przyjaciół. W Brukseli służby nie mogą sobie poradzić z dzielnicą Molenbeek, która uznawana jest za kolebkę terroryzmu w stolicy tego kraju. Dżihadyści zaczną organizować swoje siatki już na Zachodzie i będą uderzać w obywateli Europy z wielokrotnie większą siłą. To ostateczny moment, aby osoby na szczytach władzy zachodnich państw obudziły z letargu i podjęły skuteczne środki mające na celu całkowite zatrzymanie imigracji. Niedługo może być za późno. 

Państwo Islamskiego porwało 2 tysiące cywilów

Bojownicy z ISIS porwali w piątek 2 tysiące cywilów uciekając z miasta Manbidż na północy Syrii, gdzie siły koalicji prowadzą walkę z terrorystami. Chodź syryjskie siły antydżihadystyczne informowały o przejęciu kontroli nad miastem to wiadomo, że Państwo Islamskie stawia tam nadal opór, a walki trwają. 

Według podawanych informacji dżihadyści są jednak powoli wypierani z miasta. W ostatniej dzielnicy, w jakiej przebywali, porwali ok. 2 tysiące cywilów. Terroryści mieli uciec w 500 samochodach w kierunku miasteczka Dżarabulus oddalonego o 40 kilometrów od granicy z Turcją, które jest bastionem IS. Wspierani przez amerykanów bojownicy walczący przeciwko Assadowi podawali do wiadomości, że przeczesywali opuszczone przez terrorystów dzielnice. Ich zbrojna operacja przeciwko żołnierzom ISIS trwa w tym mieście od dwóch miesięcy. Jej głównym celem jest ograniczenie Państwu Islamskiemu dostępu do granicy z Turcją. Wiadomo, że na tym terenie skupia się działanie ISIS mające na celu przemieszczenie bojowników do Europy wraz z falą uchodźców. 



Moja ocena


Co chwila słyszymy, że na Bliskim Wschodzie porywani są cywile lub giną w zamachach terrorystycznych. To wszystko dzieje się w imię demokracji, która dla USA powinna być w każdym państwie na świecie. Dobrze wiemy, że to tylko oficjalny powód. Mówiłem już wielokrotnie o sytuacji jaka ma teraz miejsce w Syrii. Lokalne organizacje, które służyły pod banderą Państwa Islamskiego teraz dołączają do bojowników, którzy walczą z rządem Assada. Oni chcą zniszczyć władzę w kraju, ponieważ tylko wtedy będą mogli bez obaw prowadzić swoje działania. Upadek obecnego rządu będzie miał olbrzymie konsekwencje dla całego świata. Terroryści będą mieli otwartą drogę do Turcji, a potem do Europy. Wiele osób zapyta po co porywają cywilów. Cóż w tym wypadku jest kilka powodów. Wymieńmy je:
  1. Wśród nich znajdzie się wiele osób, które zostaną zabite na filmach potem publikowanych w internecie.
  2. Część z tych osób to muzułmanie, dla których wystarczy mała iskierka, aby zradykalizowały się ich poglądy. Dla każdego wierzącego muzułmanina dżihad jest wyrazem wiary w Allaha. 
  3. Teraz podam moim zdaniem najważniejszy powód. Jak zrobić coś z nalotami na swoje pozycje? Proste. Porwać cywilów i przetrzymywać ich na swoich terenie. To sprawi, że nikt nie będzie na razie zrzucał bomb na tereny zajęte przez dżihadystów.
To wszystko ma wpływ na działania jakie podejmują bojownicy z ISIS. Niestety większość osób nie zauważa, że mają oni świetnych ekspertów od planowania. To nie są zwyczajni terroryści, ale bardzo dobrze zorganizowana siatka, której działania są przemyślane i mają jakiś cel. Tylko zrozumienie tego pozwoli na podjęcie skutecznej walki z tą organizacją.

piątek, 12 sierpnia 2016

Szczecin: Szybka interwencja policji

W Szczecinie kierowca samochodu osobowego nie zatrzymał się do rutynowej kontroli. Policjanci podjęli pościg i zlokalizowali pojazd. Jednak gdy jeden z nich podchodził do auta kierujący potrącił go. Funkcjonariusz najpierw oddał strzał ostrzegawczy, a następnie kilka strzałów w kierunku kierowcy. Jeden z nich okazał się śmiertelny. Mężczyzna zmarł na miejscu. 

Do zdarzenia doszło około godziny 10. Według nieoficjalnych informacji 22-letni mężczyzna był wcześniej kary za przestępstwa drogowe oraz stracił uprawnienia do kierowania za jazdę pod wpływem alkoholu. Policjanci byli umundurowani i poruszali się oznakowanym radiowozem. Wiadomo, że ten sam samochód nie zatrzymał się do kontroli dwa dni wcześniej. Mężczyzna poruszał się czarnym seatem. 

Na miejscu pracuje obecnie prokurator, biegli oraz eksperci od balistyki. Policyjny Wydział Kontroli ma sprawdzić przebieg całej interwencji. Policjant pozostaje pod opieką psychologa. Już w przeszłości brał on udział w zdarzeniu, w którym użył broni służbowej. Prowadzone wtedy śledztwo nie wykazało żadnych nadużyć. 


Moja ocena


Brawo dla policji za skutecznie działanie w łapaniu przestępców. Mężczyzna był w przeszłości karany za przestępstwa w ruchu drogowym. Miał również odebrane uprawnienia do poruszania się pojazdami po drogach publicznych. W tym wypadku nie powinno być żadnego dochodzenia. Odzywa się wiele głosów w sprawie działania funkcjonariusza, ale pamiętajmy, że jego podstawowym zadaniem jest ochrona społeczeństwa. Nie uważam, że zrobił on cokolwiek złego. Mężczyzna za kierownicą seata był niebezpieczny i mógł stworzyć zagrożenie życia lub zdrowia dla wielu osób. Skuteczne działanie jest w tym wypadku uzasadnione. Zabity sam prosił się o taki wymiar kary, ponieważ próbował zabić policjanta na służbie. Należy odznaczyć funkcjonariusza za prawidłowe i szybkie działanie w celu likwidacji zagrożenia. Fakt, że takie zdarzenia nie są na porządku dziennym sprawia, że przy użyciu broni służbowej jest prowadzone dochodzenie. Nie obciążajmy policjanta dodatkowymi zmartwienia. Należy sprawę zbadać szybko i koniec. Przepytać świadków, partnera ze służby, zweryfikować wszystkie dane i zakończyć śledztwo. Pamiętajmy, że ten policjant uratował dziś komuś życie albo zdrowie. Przecież ten kierowca mógł wjechać w grupę ludzi na przystanku lub na przejściu albo doprowadzić do groźnego zderzenia z innym pojazdem. Warto też mówić o tym, aby policja podczas pościgów miała prawo po prostu taranować auto ściganego. Dziś kwestie prawne w tym temacie nie są do końca rozwiązane. Należy rozpocząć dyskusję na ten temat. Kierowca, który nie zatrzymuje się do kontroli i zaczyna uciekać z dużą prędkością staje się potencjalnym mordercą i takie zagrożenie trzeba jak najszybciej eliminować. Dlatego też dzisiejsza reakcja policjanta jest godna pochwały i wyróżnienia. 

USA: Cyberataku na Demokratów ciąg dalszy

Cyberatak jakiego mieli dokonać rosyjscy hakerzy na konta emailowe polityków partii Demokratycznej został przeprowadzony na dużo większą skalę niż sądzono. W tej chwili mówi się o włamaniach na ponad 100 kont. Według podawanych informacji dochodzenie dotyczy nie tylko włamań na konta pracowników Krajowego Komitetu Demokratów, ale również sztabu wyborczego Hillary Clinton. 

Amerykańskie służby wywiadowcze są przekonane w stu procentach, że za tym atakiem stoi Moskwa, jednak motywy ich działania nie są do końca znane. Sztab wyborczy Clinton łączy te ataki z Donaldem Trumpem. Ich zdaniem Rosji zależy, aby prezydentem USA został kandydat, który otwarcie mówi o Putinie jako dobrym przywódcy. 

FBI mówi, że nie ma dowodów, aby hakerzy włamali się na prywatny serwer Clinton, na którym przechowywała maile z adnotacją ściśle tajne. Zdaniem szefa biura śledczego nawet jeśli tego dokonano to mało prawdopodobne jest, aby sprawcy pozostawili ślady.



Mój komentarz



Sztab Hillary Clinton robi wszystko, aby na jaw nie wyszły jakiekolwiek brudy związane z jej działalnością. Szef FBI w swoim działaniach też bardzo ładnie postępuje. Wiadomo, że Clinton złamała prawo wielokrotnie mimo to nie jest prowadzone żadne śledztwo. Niedawno zginął jeden z pracowników partii Demokratycznej, Seth Rich, który nieoficjalnie był wiązany z serwisem WikiLeaks jako informator w sprawie przecieków z kont mailowych. Został zabity w Waszyngtonie strzałem w plecy. Pojawiające się informacje pokazują kim są członkowie partii Demokratycznej. Cały czas wiążą włamania na swoje konta z Donaldem Trumpem, dla którego Putin jest wzorem dobrego przywódcy. Wiele osób jest oburzonych tymi słowami, ale spójrzmy na wszystko obiektywnie. Widać, że tak bardzo zależy im na oczernieniu Trumpa, że podejmują wszelkie możliwe kroki podczas, gdy sami wychodzą kłamców i złodziei. Część osób jest ślepo zapatrzona w Clinton i nie wierzy, że te wiadomości to prawda. Wiele osób nie uznaje WikiLeaks jako serwisu wiarygodnego. Ciekawe jak Amerykanie zdecydują na jesieni. Należy pamiętać, że to decyzja ważna dla całego świata. Swoją drogą Hillary powinna być w stanie oskarżenia za zdradę tajemnicy państwowej, a nie startować w wyborach. Nie została oskarżona, ponieważ ona jest idealną marionetką dla korporacji i banków. Takiego prezydenta potrzebują "elity" Stanów Zjednoczonych. Oni potrzebują wojen, bo przecież gdzieś muszą sprzedać świeżo wyprodukowaną broń. Na świecie jest też wiele państw, które potrzebują interwencji, aby znieść dyktaturę i wprowadzić demokrację. Wszystko w imię miłości do pieniędzy. Clinton to idealny odpowiednik pani prezydent z serialu "Skazany na śmierć". Nie wiem czy ktoś do tej pory zauważył pewne podobieństwa, ale ona też chce służyć podobnym interesom. 

czwartek, 11 sierpnia 2016

Trybunał Konstytucyjny - ostateczny komentarz

Przytoczmy w punktach trochę podawanych informacji. 
  1. Dziś na niejawnym posiedzeniu Trybunał orzekł wyrok w sprawie lipcowej ustawy, uznając ją za niekonstytucyjną. Prezes TK skierował wniosek do premiera o opublikowanie wyroku. Niekonstytucyjne mają być m.in. zapisy o możliwości blokowania wyroku pełnego składu przez czterech sędziów, niepublikowanie wyroku TK z 9 marca br, uzależnienie wydawania wyroków w zależności od obecności lub nieobecności na rozprawie Prokuratora Generalnego, zobowiązanie prezesa TK, aby dopuścił do orzekania trzech sędziów wybranych przez obecny sejm. 
  2. Już wczoraj Kaczyński zapowiedział, że wyrok Trybunału, bez względu na jego treść, nie zostanie opublikowany w Dzienniku Ustaw. Jego zdaniem TK podważa obecne prawo, a ustawa jest rozpatrywana w trybie jaki nie powinien mieć miejsca w tym przypadku, ponieważ sejm uchylił ustawę, na którą powołuje się prezes Rzepliński. W tym wypadku działania TK są bezprawne. 
  3. Trybunał orzekł większością głosów, że ustawa nie jest zgodna z konstytucją. Wyrok ma być obroną prawa uchwalonego przez zgromadzenie narodowe, które mówi instytucjom jak postępować. Andrzej Wróbel, jeden z sędziów TK, powiedział, że żaden parlament nie ma prawa ustanawiać regulacji sprzecznych z ustawą zasadniczą. Jego zdaniem ustawa uchwalona przez PiS uderza w niezależność TK (Zapamiętajmy te słowa, bo przydadzą się później). 
  4. Przedmiotem sporu są także sędziowie wybrani przez złodziei, czyli pamiętne rządy PO-PSL, które zostawiły po sobie dużo śmieci wszędzie oraz sędziowie wybrani przez rząd "dobrej zmiany". Tutaj TK nie zgadza się z przyjęciem sędziów związanych z PiS, po tym jak prezydent odmówił ślubowania złodziejaszków. Gdzie się podziała niezależność TK? Komedia na żywo. Traci na tym tylko nasze państwo. 
  5. Wiadomo, że niekonstytucyjne mają być zapisy o wyborze nowego prezesa TK oraz wiceprezesów, ale Trybunał oddalił te oskarżenia. Zgodnie z konstytucją prezydent nie powinien mieć wpływu na dokonywanie tego wyboru, ale zdaniem TK ma on stać na straży przestrzegania konstytucji i nie ma problemu w tym, aby to on dokonywał takiego wyboru. Ma to robić spośród dwóch kandydatów przedstawionych mu przez Zgromadzenie Ogólne. 
  6. Trzech sędziów TK złożyło odrębne zdania do dzisiejszego wyroku. Byli to Piotr Pszczółkowski, pełnomocnik Jarosława Kaczyńskiego w sprawie Smoleńska; Julia Przyłębska, której kandydaturę wysunęło Prawo i Sprawiedliwość oraz wybrany w 2016 roku sędzia Zbigniew Jędrzejewski, którego kandydaturę zgłosił PiS. Wróćmy do ostatniego zdanie punktu trzeciego. Mówiłem, żeby je zapamiętać i jak widać warto. Oczywiście każdy miał swoje argumenty i je doskonale przedstawił. Cyrk w pełni. Pewnie dlatego wszystko działo się za zamkniętymi drzwiami. 
  7. Dość tych "faktów", bo od nich boli głowa. 

Mój komentarz


Ogólnie rzecz biorąc sprawa Trybunału jest już ogromnym przegięciem. Widzimy polityczną farsę. Nie tylko ze strony PiS, ale też ze strony TK oraz opozycji, której światło tli się gdzieś w Brukseli nie zamierza wracać. Brakuje im wygadanego rudego, który będzie ostro atakował PiS. Cóż widzimy jak bardzo Trybunał jest niezależny. W samym wyroku możemy zauważyć wiele przeciwstawnych zapisów. Z jednej strony wyrok uderza w postanowienia ustawy, a z drugiej orzekający nie mają nic przeciwko niekonstytucyjnemu zapisowi o wyborze prezesa przez prezydenta. Czy na pewno Rzepliński stoi na straży konstytucji? Chyba ramie w ramie z KODem i Ryśkiem, dla którego ciąża trwa 20 miesięcy. Tak to już jest jak ktoś zna się na wszystkim, a potem okazuje się, że tak naprawdę nic nie wie. Cyrk w Warszawie za pieniądze podatników. Na razie możemy na to tylko patrzeć. Swoją drogą mówiłem już raz o sprawie TK, dziś robię to po raz drugi i ostatni. Jest to przedmiot, który dąży do sporów i prowadzą go osoby, którym nie zależy na dobru naszego kraju. Mówiłem już o tym, że Trybunał nie ma prawa oceniać ustawy, która dotyczy jego działania. PiS próbuje coś zmienić w kraju, ale odciągane od koryta świnie strasznie ryczą. Może ich zmiany będą dobre. Należy dać im pole do działania. Trybunał w tej chwili stał się organizacją polityczną. Widzimy jak nieoficjalna przynależność sędziów ma wpływ na ich wyroki. W tej sytuacji powinno się całkowicie zmienić skład tego organu. Jest on chory i należy go wymienić. Czas skupić się na rzeczach ważnych, a nie katować sprawę TK. Polska z każdą chwilą traci. Widzimy kto tak naprawdę rządzi w kraju. Wyszło Szydło z worka, a tam Kaczyński. Już wczoraj zapowiedział, że bez względu na treść, wyrok i tak nie zostanie opublikowany. Naprawdę takie spory nie mają żadnego celu. Czas brać się do roboty i zmieniać kraj na lepsze. Chyba, że polityka "dobrej zmiany" chce naszykować koryto dla swoich świń. Mam do nich tylko taki apel. Świnie się tuczy, a potem przychodzi rzeźnik i zabije je prądem. W końcu przyjdzie czas na osąd ich działań. Za niecałe cztery lata będą kolejne wybory. Samo 500+ nie zagwarantuje PiSowi zwycięstwa. Czas na pokazanie stanowczych działań. Skupianie się na sporach nie przyniesie nic dobrego. Swoją drogą Rzepliński, KOD i część opozycji to obraz już znany z historii. Targowica mówi zapewne coś każdemu Polakowi. Wszędzie można znaleźć informacje na ten temat. Na przykład tutaj. Widać, że im nie zależy na dobru państwa, ale na tym, aby nie dać się oderwać od koryta. Od tego całego sporu robi mi się nie dobrze. Przez niego pokazują w telewizji osoby, na które osobiście mam uczulenie. Kaczyński, Kijowski w tych jego pedalskich okularkach(nie ma zamiaru nikogo obrazić, ale one takie są) i wykształcony specjalista Ryszard. Nie wiem jak wy, ale ja mam dość patrzenia na ich twarze. Nastawmy się na następne wybory i sami chciejmy coś wreszcie zmienić. Nie popieram żadnej istniejącej opcji politycznej i może to właśnie czas, abyśmy my młodzi ludzie zaczęli coś robić, aby podnieść nasze państwo z kolan. 

USA: Optymistyczne szacunki liczby bojowników ISIS

Amerykański generał Sean MacFarland poinformował, że podczas działań wojennych w Iraku i Syrii zginęło 45 tysięcy bojowników Państwa Islamskiego. Jego zdaniem na polu walki pozostało jeszcze 15 tysięcy ludzi w szeregach IS. Poprzednie szacunki podawały, że walczy tam od 19 do 25 tysięcy bojowników. MacFarland powiedział, że dokładnie oszacowanie liczebności organizacji terrorystycznej jest trudne. Ocenił jednak, że ich szeregi topnieją.

Zdaniem generała wspierane przez Amerykanów siły walczące przeciwko rządowi Assada odbijają z rąk terrorystów kolejne tereny w Syrii, natomiast w Iraku przeciwko Państwu Islamskiemu walczy armia, którą finansuje USA. Uważa on, że maleje również liczba chętnych na wstąpienie do szeregów IS. 

Mimo osłabienia zdolności bojowych Państwa Islamskiego nadal pozostaje ono poważnym zagrożeniem. Generał spodziewa się, że ISIS zaadoptuje się do obecnej sytuacji i zorganizuje swoje działania na wzór partyzantki. Nadal należy się obawiać krwawych zamachów do jakich doszło w Europie oraz na Bliskim Wschodzie.


Moja ocena


Faktycznie da się zauważyć spadek liczby bojowników Państwa Islamskiego. Nie należy podchodzić do tego entuzjastycznie. Tak samo jak do wiadomości o mniejszej liczbie chętnych do walki w szeregach ISIS. Fakty jakimi chwali się generał MacFarland nie są żadną nowością. To nie jest sukces walczących przeciwko tej organizacji terrorystycznej. Rzeczywiście zginęło wielu bojowników, ale Amerykanie nie zauważają tego, że mają oni świetnych specjalistów w swoich szeregach. Dochodzi do rozłamów w organizacji, ale to decyzje polityczne. Pisałem niedawno dlaczego Al-Nusra oddzieliła się od IS. Tu wcale nie chodzi o zmianę poglądów albo kierunku działania. Teraz część z tych organizacji walczy razem z antyrządowymi bojownikami, których finansują zachodnie banki. Nie rozumiem co jest przełomowego w informacji jaką podał MacFarland. Państwo Islamskiego dorobiło się złej sławy. To jest powodem rozwiązania oficjalnych stosunków z lokalnymi oddziałami w Iraku i Syrii, ale pamiętajmy, że te podziały są tylko pozorem. Tak naprawdę ci ludzie nadal walczą w imię dżihadu, ale teraz mają dostęp do amerykańskiego uzbrojenia i mogą rekrutować swoich bojowników wśród nowych organizacji. Sam spadek rekrutów w ISIS nie jest dobrą wiadomością. Wystarczy wziąć wszystkie fakty na logikę. Państwo Islamskie poszło w trochę złym kierunku, więc liderzy decydują, że należy coś zmienić. Poszczególne fronty oddzielają się i znajdują nowych zwolenników. Tak jest im łatwiej, bo nie mają na plecach przyszytej łatki jednej z najważniejszych organizacji terrorystycznych. Teraz udają zainteresowanych walką o pozbawienie władzy Assada, ale gdy tylko to dojdzie do skutku znowu poniosą swe czarne flagi i będą mordować w imię islamu. Gra polityczna, w której gubią się nawet generałowie? Może tak, a może komuś zależy, aby pokazywać taki obraz. Nie warto w to wierzyć. Można zauważyć, że Obama będzie się mógł chwalić czymś czego nie osiągnął i pomagać Clinton zdobyć urząd prezydenta. W tym wszystkim widzimy bardzo ważny wniosek jaki wysuwa się kiedy poddamy obserwacji liberalne środowiska. Zależy im na całkowitym zakłamaniu prawdziwego obrazu świata. Oni chcą stworzyć matrix bez jakiegokolwiek programu komputerowego. Manipulacja umysłem, Najgorsze jest to, że ludzie dają się porwać w tę otchłań. Kiedyś tego pożałują.