sobota, 27 sierpnia 2016

Holandia się budzi?

Holenderski poseł Geert Wilders opublikował manifest, w którym nawołuje do zamknięcia granic dla uchodźców z Bliskiego Wschodu, likwidacji meczetów, zakazania koranu oraz do wyjścia Holandii z Unii Europejskiej. 

Poseł Partii Wolności oczekuje całkowitej deislamizacji kraju. Oprócz tego chce on doprowadzić do zamknięcia islamskich szkół, a także zakazu noszenia chust na głowie przez muzułmanki.

Holender jest przeciwnikiem islamu. Wcześniej już mówił, że islam i szariat idą w parze. Koran został przez niego porównany do "Mein Kampf" Hitlera. 

Partia, do której należy Wilders, ma w Holandii 22% poparcia. 


Moja ocena


Totalny atak. Tak można nazwać falę krytyki, która spłynęła na Wildersa. To wszystko dlatego, że zdecydował się on powiedzieć prawdę o islamie. Warto zauważyć, że zdanie na temat islamu i szariatu jako dwóch nieodłącznych rzeczy jest jak najbardziej słuszne. W koranie jest zawarty przekaz, który nakazuje wierzącym muzułmanom walkę z niewiernymi. Oprócz tego koran mówi wprost, że należy stosować się do prawa opartego na religii. Ta wypowiedź to milowy krok w celu ratowania Holandii. Partia, która będzie mówiła wprost jak jest może wygrać w końcu wybory i mieć realną szansę na wprowadzenie zmian. Islam to zagrożenie dla współczesnego świata i zachodniej cywilizacji. Nie tak dawno mówiłem, że założeniem tej religii jest walka z Zachodem ze względu na różnice kulturowe. Jeżeli ktoś wytacza nam wojnę i mówi wprost, że będzie walczył z naszym stylem życia to nie można go przyjmować jak przyjaciela. Fakt, są uchodźcy, którzy rzeczywiście potrzebują pomocy jednak do tej pory nikt nie przejmował się prześladowanymi na Bliskim Wschodzie katolikami, ateistami czy homoseksualistami. Przecież ten sam Zachód walczył o prawa gejów i lesbijek w swoich krajach. W tej chwili jedyną rasą, którą można bez obaw prześladować jest rasa biała. Każda wypowiedzieć, mówiąca prawdę o islamie, jest w liberalnych mediach potępiana i tuszowana. W zamian pokazuje się uchodźców, którzy wymagają pomocy. W internecie publikuje się zdjęcie chłopca po bombardowaniu, aby móc sprowadzić do Europy tysiące kolejnych terrorystów, którzy czekają na sygnał, aby oddać życie za Allaha. Nie o taką Europę walczyli nasi przodkowie. To powoduje, że musimy dotrzeć do jak największej liczby osób i pomóc im wybrać odpowiednią drogą. 

Kolejne nagranie zabójstw dokonanych przez ISIS. W roli katów dzieci

Państwo Islamskie zamieściło w internecie nowy film, na których widać jak dzieci zagranicznych bojowników w szeregach IS zabijają więźniów. Zdaniem dżihadystów są to pojmani członkowie syryjskich sił kurdyjskich, walczących przeciwko Assadowi. 

Na nagraniu widać jak pięciu chłopców, stojących za więźniami zabija ich strzałem w tył głowy. Jeden z katów przemawia, a reszta milczy. 

Według informacji, które podaje SITE, grupa zajmująca się analizowaniem materiału udostępnianego przez ISIS, chłopcy pochodzą z Wielkiej Brytanii, Egiptu, Tunezji, Uzbekistanu. Jeden z nich ma być Kurdem. 

Nie wiadomo kiedy zbrodnia została nagrana. Kluczowym momentem jest publikacja w momencie, gdy koalicja przeciwko Państwu Islamskiemu odnosi coraz większe sukcesy.


Moja ocena


Od dawna wiadomo, że Państwo Islamskie wykorzystuje w swoich działaniach dzieci. Ich bezbronne umysły nie mają możliwości obrony przed wirusem dżihadu, który je atakuje. Często są to dzieci zagranicznych bojowników w szeregach ISIS. Przez swoje działania rodzice skazują je na śmierć. Widzimy po raz kolejny jak bez najmniejszych oporów mordują oni ludzi, którzy według dżihadystów są kurdyjskimi bojownikami. Film jest pokazem siły jaką dysponuje Państwo Islamskie. W mediach mówi się cały czas o skutecznych nalotach na pozycje zajmowane przez islamskich bojowników, a mimo to mogą oni bez problemu przeprowadzić następną masową egzekucje. Po raz kolejny w roli kata występują dzieci. To pokazują jaką dominację nad ich umysłem mają ludzie z ISIS. Dzieci bez problemu pociągają za spust i zabijają więźniów. Te same dzieci mogą niedługo przyjechać do Europy jako uchodźcy, a w rzeczywistości będą mordercami gotowymi do przelewania krwi za chorą wiarę. Mówiłem już o małych Ahmedach gotowych odcinać głowy niewiernym Europejczykom. Oni już są na to gotowi, a gdy będą musieli uciekać przed rosyjskimi bombami skierują się do krajów postępowego i otwartego Zachodu gdzie czekają na nich rodziny na niemieckim, francuskim, szwedzkim, brytyjskim lub belgijskim socjalu. Kto wie co nas czeka przez politykę imigracyjną Unii Europejskiej. Być może wszyscy przez to ucierpimy. 

Niemcy: Znaczny wzrost ludności dzięki imigracji

Za sprawą rekordowej imigracji w 2015 roku liczba ludności w Niemczech osiągnęła 82,2 mln, czyli o 1,2% więcej niż w roku 2014. Są to oficjalne dane jakimi dysponuje Federalny Urząd Statystyczny. 

W 2015 roku do Niemiec napłynęło 1,139 mln osób, co oznacza, że na koniec ostatniego roku żyło tam o 978 tysięcy osób więcej niż w poprzednim roku. 

Bez napływu imigrantów liczba ludności zmniejszyłaby się o 188 tysięcy ze względu na ujemny przyrost naturalny. W Niemczech od dawna więcej osób umiera niż rodzi się każdego roku. 

Oprócz uchodźców z Bliskiego Wschodu, część imigrantów stanowią Europejczycy poszukujący pracy. W czasie ostatniego roku udział imigrantów zwiększył się z 9,3 do 10,5 na 100 mieszkańców. 

Dane statystyczne pokazują, że społeczeństwo w Niemczech starzeje się. W latach 2001-2005 żyło tam 82,4 - 82,5 mln osób. To około 300 tysięcy mniej niż teraz. 


Moja ocena


Niemcy są zadowoleni z wyniku statystycznego jaki przyniosła imigracja. Dzięki temu udało się im zatrzymać ujemny przyrost naturalny. Warto popatrzeć na dane z ostatnich 15 lat. Niemcy od dawna mieli problem ze starzejącym się społeczeństwem. Pomocnym wydarzeniem było wstąpienie Polski do Unii Europejskiej. Wtedy wiele osób zdecydowało się na osiedlenie u naszych zachodnich sąsiadów ze względu na lepsze warunki pracy i komfort życia. To spowodowało zahamowanie pogłębiającego się spadku liczby ludności. Kolejnym ratunkiem dla Niemiec było przyjęcie uchodźców. Mówiłem już kilka razy, że społeczeństwa zachodnich państw to ludzie nastawieni na karierę. Często single bez planów na założenie rodziny. W rodzinach islamskich, które przybywają z Bliskiego Wschodu sześcioro dzieci to norma. To może oznaczać, że z miliona za 10 lat może być ich 5 czy 15 milionów. Bardzo niebezpieczna praktyka jaką stosują Niemcy. Już w tej chwili obywatele postępowych państw nie mogą swobodnie wypowiadać się na wiele tematów. Niedługo może się okazać, że islam całkowicie zakaże im mówić. 

Możemy zauważyć, że rzadko imigranci są chętni do podjęcia pracy. Często uważają, że za samą ucieczkę z Bliskiego Wschodu należy im się opieka socjalna. Taka sytuacja będzie pogłębiać kryzys w państwie. Obywatele będą pracować, aby utrzymać wielodzietne rodziny uchodźców podczas, gdy oni sami będą się wylegiwać i planować zamachy w państwowych mieszkaniach za pieniądze zwykłych ludzi. Niemcy nie mają żadnego powodu do wyrażania zadowolenia. Chyba, że w niedługim czasie chcą stać się islamską republiką. Nie można powiedzieć, że imigracja jest dobra tylko dlatego, że pomaga zwalczać problem ujemnego przyrostu naturalnego. 

Dlaczego akurat teraz ujawniono te informacje?

Wystarczy przytoczyć wypowiedzieć ministra z Włoch sprzed kilku dni, który zapowiedział, że Niemcy mają zamiar przyjąć kilkuset kolejnych uchodźców, którzy utknęli na Półwyspie Apenińskim. Teraz trzeba jeszcze pokazać, że imigracja jest dobra dla wszystkich. Zaślepieni ludzie, którzy nie dostają żadnego innego przekazu, oprócz tego oblepionego poprawnością polityczną, uwierzą bez względu na wszystko. A świat będzie dalej popadał w ruinę...

Wspomóż rozwój

Ostatnio na moim blogu pojawiła się opcja przekazania darowizny. Dlaczego tak się stało? Po raz pierwszy zamieszczam post nie związany z jakimkolwiek wydarzeniem, aby pokrótce opowiedzieć w jakim kierunku chce rozwijać mój blog oraz zamierzam wyjaśnić po co pojawiła się wspomniana opcja przekazania darowizny.
Zacznijmy po kolei.
Zakładając bloga postanowiłem przekazywać obiektywne informacje i dodawać do nich swój komentarz. Część z Was drodzy czytelnicy zapyta "po co?". To fakt, którego do tej pory nie poruszyłem, ponieważ czekałem na odpowiednią chwilę. Zapewne zdarzyło się Wam nie raz obejrzeć, jednego dnia, wiadomości od Polsatu, przez TVN, aż do tych z Telewizji Publicznej. Dla mnie to stała praktyka. Pozwala mi to uchwycić pełen obraz manipulowania faktami. Wiadomo, które stacje są za obecną władzą, a które popierają opozycję. To samo widać w internecie. Portale informacyjne najczęściej są w rękach obcego kapitału, a ich dziennikarze piszą tak, jak każą im przełożeni. Mając przed oczami taki obraz mediów obecny na polskim rynku postanowiłem rozpocząć swe działanie. Mój cel to mówienie jak jest. Nie mam oczu zaślepionych poprawnością polityczną. Wyrabiam sobie dopiero warsztat, ponieważ nie jestem dziennikarzem. Staram się najlepiej jak mogę. Czasem posty nie pojawiają się codziennie ze względu na brak czasu. Dobrze, ale skończmy o genezie powstania i przejdźmy do przewidywanej przyszłości.
W planach mam utworzenie kanału Youtube, aby tam codziennie publikować fakty z moim komentarzem. To właśnie powód dla jakiego uruchomiłem opcje przekazania darowizny na rozwój. Za zebrane pieniądze chciałbym stworzyć mini studio, aby móc codziennie nagrywać materiały informacyjne. Na początek wystarczy kamera i porządny mikrofon, aby wszystko było możliwie jak najbardziej zbliżone do profesjonalnych serwisów informacyjnych. To właśnie cel na jaki chciałbym zebrać środki. Chciałbym też zapowiedzieć, że dzięki tej opcji nigdy nie zobaczycie u mnie reklam. Sam ich nie lubię i nie mam zamiaru skazywać na nie swoich czytelników.
To tyle ode mnie. Teraz od Was zależy czy uda się dotrzeć do tych zaślepionych i wybudzić ich z letargu. To wszystko dla naszego wspólnego dobra.
Pozdrawiam, Sparky.

czwartek, 25 sierpnia 2016

Norwegia buduje mur na granicy z Rosją

Norwegia rozpoczęła budowę muru na granicy z Rosją. Konstrukcja ma mieć 200 metrów długości i 3,5 metra wysokości. Mur powstanie na posterunku granicznym Storskog i ma zabezpieczać północną granicę Schengen przed napływem imigrantów. 

Po zamknięciu korytarza bałkańskiego, którym uchodźcy dostawali się do Europy Zachodniej, część z nich zaczęła wybierać drogę przez Rosję i jej granicę z krajami Unii Europejskiej. 

Przez przejście w Storskog, w ubiegłym roku, przeszło ponad 5 tysięcy imigrantów. Były to głównie osoby z Syrii. 

Blokada powstanie na miejscu starej, drewnianej, która służyła do kontroli liczebności przemieszczających się stad reniferów. 

Ove Vanebo, wiceminister sprawiedliwości Norwegii, powiedział, że ta decyzja jest w pełni przemyślana. 

Pomysł jest szeroko krytykowany przez norweską opozycję oraz organizacje zajmujące się obroną praw człowieka. 



Moja ocena


Po pierwsze muszę wyrazić swoje całkowite niezrozumienie dla zachowania norweskiej opozycji oraz organizacji odpowiadających za obronę praw człowieka. W jaki sposób budowa muru na granicy państwa na uderzać w jakiekolwiek prawa człowieka? Norwegia po prostu reaguje szybko na sytuację jaka zaistniała po zablokowaniu szlaku bałkańskiego. Część uchodźców wtedy zaczęła wybierać drogę przez Rosję do północnych granic strefy Schengen. Oficjalne dane podają, że do Norwegii dostało się 5 tysięcy osób. Najwięcej imigrantów, z tego szlaku, trafia do Szwecji, gdzie warunki przyznania pomocy socjalnej są o wiele mniej skomplikowane. Wiadomo, że oficjalne dane różnią się bardzo od rzeczywistości. Wart dodać, że władze w Oslo zauważyły zwiększenie występowania zjawiska przestępczości w obozach dla uchodźców. Coraz częściej na światło dziennie wychodzą przypadki zmuszania kobiet do prostytucji. Jednym słowem biedni imigranci z Bliskiego Wschodu wykorzystują swoje kobiety do zarobku. Szkoda tylko, że przeciwko przemocy mężczyzn większość z nich nie ma jak się przeciwstawić. Widać, że imigranci to ludzie, których nie warto przyjmować.

Faktem, który może oburzać obrońców praw człowieka jest to, że zapowiadany mur powstanie w miejscu gdzie wcześniej znajdowała się drewniana blokada, która umożliwiała kontrolę liczebności stad reniferów. Porównanie imigrantów do zwierząt. Szkoda, że wcześniej nie kontrolowano tam liczebności dzikich świń. Może wtedy uchodźców zrezygnowaliby z tego przejścia.

Norwegia wyrywa się z ramion zachodnioeuropejskiej poprawności politycznej?

Tylko odrobinę, bo mimo tego nadal ma zamiar przyjmować kolejnych imigrantów. Warto zaznaczyć, że przestępstwa jakich dokonują przybysze z Bliskiego Wschodu często mają miejsce niedługo po ich dotarciu do kraju docelowego. Norwegia ze względu na dobre warunki socjalne jest krajem docelowym dla wielu z nich. Część wybiera Szwecję, bo tam już siedzą ich rodziny.

Problem imigracji należy rozwiązać tam gdzie się zaczyna. Na Morzu Śródziemnym powinno się zawracać łodzie płynące do Europy. To Ameryka zaczęła tę wojnę i niech Ameryka bierze odpowiedzialność za chaos, imigrację i śmierć zwykłych ludzi za pieniądze korporacji. To wszystko spowodowało ogromne podziały na całym świecie i prowadzi do nieuniknionej wojny. 

Burza wokół przepisów we Francji

Szerokim echem w mediach odbiła się wiadomość o zdarzeniach na plaży w Nicei. Jak podaje Daily Mail czterech uzbrojonych policjantów kazało 34-letniej kobiecie zdjąć burkini w imię obowiązujących przepisów o zakazie noszenia tego rodzaju stroju na niektórych plażach. Na początku należy zauważyć, że kobieta, której zdjęcia pojawiły się na portalu informacyjnym, wygląda raczej na 54 lata, a nie 34. 

Wiadomo, że kobieta została pouczona oraz ukarana grzywną. Sama zainteresowana pytana o tą sytuację odpowiadała, że nie wiedziała co się dzieje oraz wspominała, że nie chciała wzbudzać żadnych kontrowersji. 

Muzułmanka stwierdziła, że "rasistowska policja" chciała ją upokorzyć na oczach dzieci i rodziny. 

Zachodnie media określają kolejne zdarzenia w związku z nowym prawem jako incydenty, czyli zdarzenia nieprzyjemne. Często stają w obronie muzułmanów. Do sieci trafiło też nagranie, na którym policjanci zwracają uwagę muzułmankom wychodzącym z plaży o stosownym ubiorze. 

Na koniec warto dodać, że wszędzie zwraca się uwagę na to, że policjanci są uzbrojeni. Zauważmy jednak, że we Francji nie ma policjantów bez broni tak jak to jest w Wielkiej Brytanii. Tutaj można zobaczyć jak policjanci z Wysp nie potrafią sobie poradzić z mężczyzną uzbrojonym w maczetę.
Nagle działanie policji, prowadzone na podstawie przepisów prawnych, stało szkalowaniem biednych muzułmanów. W przekazie, jaki płynie z liberalnych mediów, często mówi się o rasistowskiej policji. 



Moja ocena


Po raz kolejny w przekazie jaki ukazują zachodnie media dominuje poprawność polityczna. Nigdy nikt nie broni zaatakowanych katolików, ale do obrony uciśnionych muzułmanów każdy jest pierwszy. W przypadku tej wiadomości wszędzie w mediach pojawiała się informacja, że policjanci byli uzbrojeni. Zupełnie tak jakby ktoś chciał dodać trochę od siebie. Przecież uzbrojona policja to żadna nowość, a we Francji, tak samo jak u nas, nie ma nieuzbrojonych jednostek policji. Dodawanie takich elementów do wypowiedzi w mediach ma w tym wypadku konkretny cel. Dodawanie elementów grozy, aby kłamstwo o rasizmie policji było bardziej wiarygodne. Okazuje się, że Daily Mail nawet rozmawiało z tą panią. Czy to przypadek, że akurat dziennikarz był na miejscu? Wiadomo, że wprowadzony niedawno w życie przepis o zakazie noszenia burkini na niektórych francuskich plażach jest szeroko komentowany. Część osób uważa, że uderza on w wolność wyznania, a przecież Francja jest otwarta na wszystkie kultury i religie. Działania jakie podejmuje policja są zgodne z prawem i może być mowy o "rasistowskiej policji". Akurat ten fragment wypowiedzi "34-letniej" muzułmanki jest najchętniej cytowany. Niedługo w krajach postępowego Zachodu nawet za ciężkie przestępstwo nie będzie można aresztować muzułmanina, bo dostanie się wyrok za rasizm. Przepis został wprowadzony w życie i policja ma go egzekwować, a kto nie stosuje się do obowiązującego prawa podlega określonej karze. To tyle w temacie. Niestety nie dla wszystkich. Ślepi obrońcy muzułmanów patrzący przez różowe okulary poprawności politycznej nadal czuwają i robią ogromny szum wokół tego zdarzenia. 

środa, 24 sierpnia 2016

Australia: Francuz-islamista zasztyletował Brytyjkę

W Queensland w Australii 29-letni obywatel Francji zasztyletował 21-letnią Brytyjkę. W czasie ataku krzyczał "Allah Akbar". Policja bada czy napastnik miał powiązania z grupami ekstremistycznymi. 

W ataku ranny został również 31-letni mężczyzna, który próbował odciągnąć napastnika. W momencie zdarzenia w lokalu przebywało około 30 osób. 

Napastnik przebywa obecnie w szpitalu w Towensville. Jak mówi zastępca komisarza policji w Queensland Steve Golschewski należy sprawdzić czy atak miał podłoże ekstremistyczne oraz czy obywatel Francji to osoba zradykalizowana. 

Policja bada również czy 29-latek nie był pod wpływem narkotyków lub nie miał problemów psychicznych.


Moja ocena


Praktycznie codziennie słyszymy o jakimś ataku, którego sprawca wykrzyczał "Allah Akbar". Islamiści noszą przy sobie maczety oraz noże. Oczywiście jak w każdy przypadku będzie sprawdzane czy napastnik nie miał problemów psychicznych. Dlaczego policja boi się powiedzieć prawdę? Skoro obywatel Francji w trakcie popełniania morderstwa wykrzyczał swoją przynależność do islamu to chyba jasne, że ataku dokonano na podłożu ekstremistycznym. Tutaj nie ma czego sprawdzać. Nie wiem dlaczego kogoś, kto zamorduje w imię wiary w Allaha zamyka się w szpitalu psychiatrycznym zamiast po prostu wysłać go do więzienia. Mężczyzna jest szczególnie niebezpieczny i trzeba podejmować specjalne środki, aby likwidować takie jednostki jak on ze społeczeństwa. Chyba, że władzom wielu państw zależy, aby muzułmanie czuli się bezpiecznie mogąc bez problemu mordować obywateli. Potem zamiast do więzienia trafią na 10 lat do szpitala i wyjdą. Islam to zagrożenie dla całego świata. Swoją drogą nie wiadomo czy obywatel Francji był rzeczywiście Francuzem czy może uchodźcą z obywatelstwem. Naprawdę najwyższy czas się obudzić i spojrzeć obiektywnie na to co dzieje się na świecie. Prawie każdego dnia ktoś ginie lub zostaje ranny w wyniku ataków dokonanych przez wyznawców Allaha. Niedługo islamiści będą na ulicach miast polować z maczetami. Widzimy, że każda jednostka zarażona islamem jest groźna. Czas coś z tym zrobić.